Reprezentacja Iranu została objęta wzmożonymi środkami bezpieczeństwa podczas pobytu w Meksyku przed mistrzostwami świata 2026. Autokar przewożący drużynę na Estadio Caliente w Tijuanie eskortowali funkcjonariusze meksykańskiej Gwardii Narodowej.
Irańska delegacja przyleciała do Tijuany w niedzielę po nocnym locie z Turcji, gdzie zespół przez ostatnie trzy tygodnie przygotowywał się do mundialu. Miasto położone przy granicy ze Stanami Zjednoczonymi stało się bazą reprezentacji po zmianie wcześniejszych planów dotyczących pobytu w USA.
Pierwotnie Irańczycy zamierzali stacjonować w Tucson w Arizonie. Sytuację skomplikowały jednak problemy wizowe. Według Irańskiej Federacji Piłkarskiej (IFF) wiz nie otrzymało 14 członków delegacji, w tym prezes federacji Mehdi Taj. Federacja oskarżyła amerykańskie władze o „mściwe zachowanie”.
Dopiero w ubiegły piątek wszyscy zawodnicy reprezentacji Iranu otrzymali zgodę na wjazd do Stanów Zjednoczonych. Stało się to zaledwie dziesięć dni przed pierwszym meczem zespołu na mundialu.
Iran rozpocznie rywalizację w grupie G (warto sprawdzić wszystkie grupy mundialu 2026) spotkaniem z Nową Zelandią w Los Angeles. Następnie zmierzy się tam również z Belgią, a fazę grupową zakończy meczem z Egiptem w Seattle. Wszystkie spotkania grupowe Irańczyków odbędą się na terenie USA, co oznacza konieczność przelotów do Stanów Zjednoczonych na dni meczowe i powrotów do Meksyku.
Pobyt reprezentacji Iranu pod wzmożoną ochroną odbywa się w czasie utrzymujących się napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem po wybuchu konfliktu zbrojnego pod koniec lutego.
Niewykluczone, że obie reprezentacje spotkają się także na boisku. Do meczu USA – Iran mogłoby dojść 3 lipca w Arlington w Teksasie, jeśli oba zespoły zajmą drugie miejsca w swoich grupach.

