Iga Świątek, druga rakieta świata, odniosła się do kontrowersyjnego incydentu podczas półfinału turnieju Indian Wells. Polska tenisistka wyraziła skruchę po zdarzeniu, w którym prawie uderzyła chłopca od piłek po tym, jak ze złości uderzyła piłką o ziemię. Jednocześnie przyznała, że nie spodziewała się "tak surowych ocen" swojego zachowania.
Świątek tłumaczy swoje zachowanie - nie spodziewała się takiej krytyki!
Pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa została mocno skrytykowana za incydent, który miał miejsce podczas jej porażki 7-6(1), 1-6, 6-3 z późniejszą zwyciężczynią turnieju Mirrą Andriejewą.
"To prawda - wyraziłam frustrację w sposób, z którego nie jestem dumna. Moją intencją nigdy nie było celowanie piłką w kogokolwiek, a jedynie uwolnienie frustracji poprzez odbicie jej od ziemi" - napisała Świątek w poniedziałek na Instagramie.
Polska tenisistka natychmiast przeprosiła chłopca od piłek, nawiązali kontakt wzrokowy i skinęli głowami do siebie, gdy wyraziła żal, że zdarzenie miało miejsce w jego pobliżu.
"Widziałam wielu graczy odbijających piłki z frustracji i szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tak surowych ocen" - dodała.
Krytyczne wyznanie Igi - druga połowa roku była dla niej koszmarem!
Świątek przyznała, że druga połowa ubiegłego roku była dla niej niezwykle trudna. W listopadzie przyjęła miesięczne zawieszenie po pozytywnym wyniku testu na zakazaną substancję trimetazydynę (TMZ).
"Kiedy jestem mocno skoncentrowana i nie okazuję wielu emocji na korcie, nazywają mnie robotem, a moja postawa określana jest jako nieludzka. Teraz, gdy jestem bardziej ekspresyjna, pokazuję uczucia lub zmagam się wewnętrznie, nagle jestem określana jako niedojrzała lub histeryczna" - stwierdziła Świątek.
"To nie jest zdrowy standard - zwłaszcza biorąc pod uwagę, że zaledwie sześć miesięcy temu czułam, że moja kariera wisi na włosku, spędziłam trzy tygodnie płacząc codziennie i nie chciałam wchodzić na kort."
Incydent miał miejsce podczas półfinałowego meczu Indian Wells, który Świątek przegrała z 17-letnią Mirrą Andriejewą, późniejszą triumfatorką całego turnieju. Polka, która jest znana z profesjonalnego podejścia do gry, nie zdołała opanować emocji w kluczowym momencie spotkania.
Warto przypomnieć, że Iga Świątek jest obecnie drugą rakietą świata, a jeszcze kilka miesięcy temu musiała walczyć o swoją reputację po pozytywnym wyniku testu antydopingowego, który - jak później udowodniono - był wynikiem zanieczyszczenia leku.
