Iga Świątek przystępuje do US Open w doskonałych nastrojach po triumfie w Toronto, podczas gdy broniąca tytułu Aryna Sabalenka walczy z własnymi słabościami. Losowanie drabinki głównej w Nowym Jorku potwierdziło, że droga do finału będzie naszpikowana trudnymi przeszkodami.
Polska tenisistka rozpocznie turniej od starcia z będącą w dobrej dyspozycji Chinką Wang Xiyu. W kolejnych fazach poprzeczka będzie zawieszona znacznie wyżej. W trzeciej rundzie na drodze Świątek może stanąć Peyton Stearns lub Marie Bouzkova, a w 1/8 finału możliwe jest starcie z Madison Keys lub Belindą Bencic. Prawdziwe wyzwania zaczną się jednak w ćwierćfinale, gdzie potencjalnymi rywalkami są Naomi Osaka lub Elena Rybakina. Jeśli Iga przebrnie te etapy, w półfinale może dojść do hitowego starcia z Coco Gauff.
Kryzys Sabalenki i szansa na zmianę liderki
Sytuacja Aryny Sabalenki jest zgoła odmienna. Choć jest najwyżej rozstawiona, jej ostatnia forma budzi niepokój ekspertów. Po zwycięstwach w Indian Wells i Miami zawodniczka wpadła w dołek, przegrywając z takimi tenisistkami jak Sara Bejlek czy Ekaterina Alexandrova. „Istnieje duża szansa, że straci ranking numer 1 podczas US Open, co potwierdzi się, jeśli odpadnie na wczesnym etapie” – zauważa serwis Tennis365. Sabalenka zacznie od meczu z Camilą Osorio, ale już w czwartej rundzie może trafić na Dianę Shnaider, z którą niedawno przegrała.
Warto zwrócić uwagę na kontekst historyczny tegorocznych zmagań. To pokazuje, jak dynamicznie zmienia się układ sił w czołówce, zwłaszcza że Gauff po tamtych sukcesach również zanotowała spadek formy. Teraz w Nowym Jorku Amerykanka może zmierzyć się ze Świątek w półfinale, co byłoby rewanżem za ich najważniejsze tegoroczne pojedynki.
Ciekawie zapowiada się także ścieżka młodej Alex Eali. Filipinka, która rok temu dotarła do drugiej rundy, tym razem może mieć niezwykle trudne zadanie. Aby marzyć o końcowym sukcesie, musiałaby pokonać kolejno Gauff, Anisimovą, Świątek i Sabalenkę. Turniej w Nowym Jorku rusza już w najbliższą niedzielę, a eksperci zgodnie twierdzą, że tegoroczna edycja jest najbardziej nieprzewidywalna od lat. Zgodnie z rozstawieniem, w ćwierćfinałach powinniśmy zobaczyć starcia Sabalenki z Noskovą oraz Rybakiny ze Świątek.
