Alex Eala stała się największym objawieniem sezonu 2026, rzucając wyzwanie absolutnej elicie kobiecego tenisa. Filipinka, która rozpoczęła rok na 53. miejscu w rankingu WTA, przystąpi do zbliżającego się US Open jako 18. rakieta świata, legitymując się drugim najlepszym procentem zwycięstw nad zawodniczkami z czołowej dziesiątki.
Statystyki nie kłamią – Eala wygrała w tym roku aż siedem z dziesięciu spotkań przeciwko rywalkom z top 10, co daje jej skuteczność na poziomie 70 procent. W tym zestawieniu ustępuje jedynie Arynie Sabalence, która wypracowała wynik 71,4 procent. Co najbardziej uderzające, młoda tenisistka wyprzedza w tej klasyfikacji takie nazwiska jak Elina Switolina, Elena Rybakina czy Iga Świątek. Polka, mimo statusu sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej, notuje w 2026 roku zaledwie 40 procent wygranych w starciach z najsilniejszymi przeciwniczkami.
Historyczny triumf i seria zwycięstw nad elitą
Przełomem w karierze Eali okazał się turniej Washington DC Open, gdzie w drodze po swój pierwszy tytuł singlowy WTA pokonała Elinę Switolinę oraz Jessicę Pegulę. Wcześniej na jej rozkładzie znalazły się Iga Świątek podczas Wimbledonu, Elena Rybakina w Berlinie oraz Coco Gauff w Indian Wells. Te wyniki sprawiły, że stała się najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką z Azji Południowo-Wschodniej w historii.
Warto zauważyć, że Eala dzieli pierwsze miejsce w tourze pod względem skuteczności przeciwko tenisistkom z czołowej piątki rankingu. Z wynikiem 66,7 procent (4 zwycięstwa i 2 porażki) zrównała się ze Switoliną, Lindą Noskovą oraz Jekateriną Aleksandrową. Takie rezultaty budują ogromne oczekiwania przed startem w Nowym Jorku. Podczas gdy w zeszłym roku Filipinka debiutowała w US Open bez większej presji, teraz powraca jako zawodniczka zdolna do walki o najniższe cele, będąc zupełnie inną wersją samej siebie.
Na liście najskuteczniejszych zawodniczek przeciwko top 10 za plecami Sabalenki i Eali znalazły się Elina Switolina (66,7%) oraz Emma Navarro (66,7%). Choć Switolina, Rybakina i Marta Kostyuk mają na koncie więcej pojedynczych zwycięstw nad elitą (po osiem), to każda z nich zanotowała więcej porażek niż rewelacyjna Filipinka. Ranking zamykają Jessica Pegula z wynikiem 53,8% oraz wspomniana Iga Świątek, która w dziesięciu takich próbach triumfowała tylko czterokrotnie.
