15 milionów euro to kwota, którą Napoli zamierza wyłożyć na stół, by sprowadzić Marca Guiu z Chelsea. Włoski klub cierpliwie czeka na odpowiedni moment, wierząc, że londyńczycy ostatecznie zrezygnują z pierwotnych żądań opiewających na 25 milionów euro oraz 20 procent zysku z kolejnego transferu. Dla ekipy z Neapolu Hiszpan stał się priorytetowym celem w ostatnich dniach letniego okna transferowego.
Corriere del Mezzogiorno informuje, że Guiu jest postrzegany jako idealna alternatywa dla Gabriela Jesusa z Arsenalu. Napastnik Chelsea, który ma za sobą nieudane wypożyczenie do Sunderlandu naznaczone kontuzjami, szuka stabilizacji. W Neapolu miałby pełnić rolę zmiennika Rasmusa Hojlunda. Taki układ pasuje wszystkim stronom — zawodnik akceptuje rolę rezerwowego, Hojlund zachowuje status numeru jeden, a Chelsea pozbywa się gracza, który nie mieści się w planach na obecny sezon.
Sytuacja Guiu w Londynie staje się coraz trudniejsza, a Napoli nie jest jedynym klubem, który monitorował jego status. Wcześniej o napastnika zabiegała Sevilla, jednak andaluzyjski klub wycofał się z wyścigu, uznając wycenę Chelsea za zbyt wygórowaną. Włosi zamierzają wykorzystać ten fakt i zmusić „The Blues” do ustępstw finansowych. Napoli jest zdeterminowane, by wzmocnić linię ataku przed zamknięciem rynku, a młody Hiszpan stał się dla nich najbardziej realną opcją.
Zgodnie z doniesieniami z 25 sierpnia 2026 roku, Napoli zintensyfikowało swoje działania, a w mediach pojawiły się doniesienia, że klub jest gotowy do finalnego ataku. Choć Chelsea wciąż oficjalnie oczekuje wysokiej kwoty, presja czasu działa na korzyść Włochów. Marc Guiu, określany mianem zapomnianego talentu, może stać się kluczowym elementem rotacji w zespole Partenopei, zwłaszcza że klub szuka oszczędności przy jednoczesnym zachowaniu jakości w ofensywie.
