Aryna Sabalenka przystępuje do US Open w atmosferze gęstniejących wątpliwości dotyczących jej formy i zaangażowania. Boris Becker, legenda światowego tenisa, otwarcie zapytał, czy Białorusinka nie straciła koncentracji na sporcie po serii rozczarowujących wyników w ostatnich miesiącach.
Sytuacja na szczycie rankingu WTA stała się niezwykle napięta. Sabalenka, która zajmuje pierwsze miejsce od 97 tygodni, ma obecnie tylko 434 punkty przewagi nad drugą w zestawieniu Eleną Rybakiną. Od marcowego triumfu w Miami Open 28-letnia zawodniczka nie zdołała awansować do żadnego finału, a w trzech ostatnich startach — w Cincinnati, Toronto oraz na Wimbledonie — żegnała się z rywalizacją już na etapie czwartej rundy.
Prywatne życie ważniejsze od tenisa?
W podcaście „Becker Petkovic” sześciokrotny mistrz wielkoszlemowy zasugerował, że przyczyny kryzysu mogą leżeć poza kortem. Becker zwrócił uwagę na aktywność liderki rankingu w internecie oraz jej niedawne zaręczyny, co jego zdaniem może wpływać na postawę w trakcie meczów. Niemiec zastanawia się, czy tenis nie spadł w hierarchii wartości zawodniczki na drugie miejsce.
„Pytanie brzmi: dlaczego? Lubię ją, cieszę się, gdy ją oglądam, ale w tej chwili widać ją częściej na platformach społecznościowych niż na korcie tenisowym. Może koncentracja gdzieś uciekła. Gra z sukcesami od dawna, zarobiła mnóstwo pieniędzy, wygrała wiele tytułów. Czy jej życie prywatne jest teraz w centrum uwagi, a tenis jest numerem dwa? To by wiele wyjaśniało” — ocenił Boris Becker.
Ekspert zauważył, że Sabalenka popełnia rażące błędy w decydujących momentach, co interpretuje jako objaw lęku i braku pewności siebie. Według Beckera próby kończenia akcji pierwszym uderzeniem pokazują, że Białorusinka boi się wchodzić w dłuższe wymiany. Rozwiązaniem problemów mogłaby być zmiana w sztabie szkoleniowym, podobna do tej, którą przeprowadziła Iga Świątek, zatrudniając wiosną Francisco Roiga.
„Czy straciła wewnętrzną wiarę we własną siłę? Kiedy próbuje uderzyć winnera przy pierwszej piłce, to przemawia przez nią strach i niepewność. To nie stało się raz, to trwa od kwietnia i w pewnym momencie naprawdę podkopuje pewność siebie” — dodał były lider rankingu ATP. Becker podkreślił, że po latach pracy z tym samym zespołem zawodnik może potrzebować nowego bodźca, bo stare metody przestają być ekscytujące.
