Ianis Hagi jest zainteresowany grą w barwach Legii Warszawa, jednak żąda od klubu z Łazienkowskiej większych pieniędzy, niż do tej pory zostały mu przez niego zaoferowane. Czy ostatecznie dojdzie do porozumienia?
Legia nie odpuszcza
Warszawski klub już wcześniej próbował pozyskać Hagiego, jednak długo wydawało się, że szanse na finalizację takiego transferu są niewielkie. Reprezentant Rumunii celował wyżej – w oferty z Anglii, Hiszpanii czy Włoch. Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. Zbliżający się start sezonu i brak atrakcyjnych propozycji sprawiają, że Hagi ponownie analizuje możliwość gry przy Łazienkowskiej.
Legia nie wycofała się z rozmów i wciąż prowadzi negocjacje z otoczeniem zawodnika. Na przeszkodzie w osiągnięciu porozumienia stoją warunki finansowe. Hagi nie jest skłonny zaakceptować aktualnej propozycji zarobków przedstawionej przez klub z Warszawy. Według nieoficjalnych informacji różnice nie są znaczące, ale dla Rumuna wystarczające, by wstrzymać się z podpisaniem kontraktu.
Czas działa na korzyść Legii?
26-letni zawodnik, syn legendy rumuńskiego futbolu Gheorghe Hagiego, ma za sobą bogatą i zróżnicowaną karierę klubową. Po debiucie w Viitorulu Constanta reprezentował barwy m.in. Fiorentiny, KRC Genk, Deportivo Alaves i Rangersów. W szkockim klubie rozegrał łącznie 130 meczów, zdobywając 20 bramek i notując 28 asyst. W minionym sezonie zapisał na swoim koncie 32 występy, 5 goli i 7 ostatnich podań. Mimo takiego dorobku, nadal pozostaje bez nowego klubu. W tej sytuacji Legia może mieć przewagę nie tylko dzięki utrzymywaniu kontaktu z otoczeniem piłkarza.
Choć aktualnie piłkarz nie przystał jeszcze na przedstawione warunki, to według osób z jego otoczenia niewielka korekta oferty może wystarczyć, by transfer doszedł do skutku. Dla Legii byłby to jeden z najbardziej medialnych i prestiżowych ruchów transferowych ostatnich lat – ściągnięcie zawodnika z przeszłością w europejskich pucharach i uznanego w reprezentacji kraju (47 meczów, 6 bramek dla Rumunii).
Zarówno zawodnik, jak i Legia wiedzą, że okno transferowe nie będzie trwało wiecznie. Kolejne dni mogą być kluczowe. Jeśli klub zdecyduje się spełnić oczekiwania finansowe piłkarza – choćby minimalnie podnosząc stawkę – Ianis Hagi może wkrótce zostać ogłoszony nowym graczem stołecznego zespołu.
