Paul Pogba w Wrexham? Brzmi jak scenariusz filmowy, który mogliby napisać sami właściciele walijskiego klubu, Ryan Reynolds i Rob McElhenney. Pomysł, by mistrz świata z 2018 roku, po burzliwym okresie i zawieszeniu za doping, odbudowywał karierę na zapleczu Premier League, rozpala wyobraźnię kibiców. Jednak były kolega z reprezentacji Francji, Florent Malouda, studzi emocje i ostrzega, że taki ruch mógłby być dla Pogby strzałem w kolano.
W skrócie:
- Florent Malouda, były gwiazdor Chelsea, uważa, że transfer do Wrexham byłby dla Pogby „zbyt ryzykowny” i nie pomógłby mu w powrocie na szczyt.
- Francuski pomocnik po skróceniu dyskwalifikacji za doping aktywnie szuka nowego klubu, a jego agent rozpatruje oferty „z całego świata”.
- Wrexham, klub należący do hollywoodzkich aktorów, po trzech awansach z rzędu gra w Championship i słynie z ambitnych celów transferowych.
Hollywoodzki sen czy transferowe samobójstwo?
Sytuacja Paula Pogby jest, delikatnie mówiąc, skomplikowana. Po tym, jak jego czteroletni ban za doping został skrócony do 18 miesięcy, a kontrakt z Juventusem rozwiązany, 32-latek stał się wolnym agentem. To zawodnik o statusie globalnej gwiazdy, mistrz świata, ale też piłkarz bez rytmu meczowego od sierpnia 2023 roku. Jego nazwisko łączono już z klubami z Arabii Saudyjskiej, MLS czy Ligue 1, ale konkretów brak.
I tutaj na scenę wkracza Wrexham. Klub, który z amatorskich czeluści został wyciągnięty przez hollywoodzkich gwiazdorów i w ekspresowym tempie awansował do Championship, czyli na bezpośrednie zaplecze Premier League. Ryan Reynolds i Rob McElhenney udowodnili, że nie boją się odważnych ruchów, a marketingowo transfer Pogby byłby absolutnym strzałem w dziesiątkę. No właśnie, marketingowo. A sportowo?
Malouda gasi zapał: "To byłoby zbyt ryzykowne!"
Sprawę jasno stawia Florent Malouda. Były skrzydłowy Chelsea i reprezentacji Francji, który z Pogbą dzielił szatnię w kadrze, nie ma wątpliwości – Wrexham to zły adres. W rozmowie z GOAL.com, udzielonej przy okazji promocji turnieju Klubowych Mistrzostw Świata, Malouda bez ogródek wyjaśnił, dlaczego ten „filmowy” transfer nie ma sensu.
„Nie mogę mówić w imieniu Paula, ale gdybym był na jego miejscu, po tak długiej przerwie skupiłbym się na odbudowie pewności siebie” – analizuje Malouda. „On musi trafić do środowiska, gdzie otrzyma zaufanie i miłość. On nie wie, jak jego ciało zareaguje na intensywność gry. Dlatego uważam, że ruch do klubu takiego jak Wrexham nie pomógłby mu w osiągnięciu tego, co ma w głowie”.
A co Pogba ma w głowie? Według Maloudy cel jest jasny i niezwykle ambitny.
Zdecydowanie wierzę, że on chce zagrać na następnym Mundialu w 2026 roku. Chce poprowadzić Francję do sukcesu. Transfer do Wrexham byłby zbyt ryzykowny dla jego kariery, ponieważ presja i oczekiwania spoczywające na jego barkach byłyby zbyt duże. On musi dołączyć do drużyny z silnym, już ukształtowanym kolektywem. - Florent Malouda
Malouda wskazuje na kluczowe problemy, jakie czekałyby na Pogbę w Walii:
| Problem | Wyjaśnienie |
|---|---|
| Presja indywidualna | W Wrexham byłby absolutną gwiazdą, od której oczekiwano by cudów w każdym meczu. Każdy błąd byłby analizowany pod mikroskopem. |
| Adaptacja fizyczna | The Championship to liga słynąca z fizyczności i morderczego tempa. Wejście do niej „z marszu” po tak długiej przerwie jest ogromnym ryzykiem kontuzji. |
| Brak stabilnego kolektywu | Pogba potrzebuje drużyny, w której będzie mógł się wkomponować, a nie takiej, którą będzie musiał ciągnąć za uszy w walce o kolejny awans. |
Sam zainteresowany na razie zachowuje spokój. W niedawnym wywiadzie dla magazynu GQ przyznał:
„Nie mogę się doczekać gry. Minęło tak wiele czasu. Nigdy nie sądziłem, że będę wolny w tym momencie sezonu. Oferty są. Zewsząd. Z całego świata. Chcę zobaczyć, co będzie dla mnie najlepsze, bo jestem w kluczowym momencie mojego życia i kariery”.
Wydaje się więc, że choć hollywoodzki projekt Wrexham kusi rozmachem, rozsądek i sportowe ambicje wezmą górę. Pogba ma jeszcze czas, by wrócić na szczyt, a droga do niego raczej nie prowadzi przez stadion Racecourse Ground.
