NEC Nijmegen kontynuuje swój marsz po marzenia. Po sensacyjnym wyeliminowaniu PSV w półfinale, rewelacja sezonu poznała rywala w walce o trofeum. Już 19 kwietnia zmierzą się z AZ Alkmaar.
AZ Alkmaar zapewniło sobie awans do dziewiątego finału w historii po zwycięstwie nad Telstar. Rywale wydatnie pomogli faworytom, strzelając dwa gole samobójcze. Choć Kay Tejan zdobył bramkę kontaktową, marzenia Telstar o wielkim finale prysły. AZ Alkmaar ma bogatą, ale bolesną historię w tych rozgrywkach. Ostatni raz sięgnęli po puchar w 2013 roku. Od tego czasu regularnie zawodzą w decydujących momentach, przegrywając finały w 2017 i 2018 roku, a także w ubiegłym sezonie, gdy musieli uznać wyższość Go Ahead Eagles.
Starcie dwóch ekip z ogromnym głodem sukcesu
Dla NEC Nijmegen nadchodzący mecz ma wymiar historyczny. Klub pięciokrotnie meldował się w finałach Pucharu Holandii i za każdym razem schodził z boiska pokonany. Ostatnia bolesna lekcja miała miejsce w 2024 roku, kiedy lepsi okazali się zawodnicy Feyenoordu pod wodzą Arne Slota. Teraz ekipa z Nijmegen jest uznawana za największą niespodziankę rozgrywek w Holandii. Ich świetna dyspozycja znajduje odzwierciedlenie nie tylko w pucharze, ale również w tabeli Eredivisie, gdzie tracą zaledwie jeden punkt do trzeciego w klasyfikacji Ajaxu.
Finałowe starcie zapowiada się jako walka o przełamanie fatalnych serii. AZ Alkmaar chce uniknąć drugiej z rzędu porażki w finale w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy. Z kolei zawodnicy NEC Nijmegen liczą na to, że ich fantastyczna kampania zostanie zwieńczona pierwszym w historii klubu trofeum. Presja jest ogromna, ponieważ obie drużyny przyzwyczaiły swoich kibiców do bycia blisko szczytu, ale rzadko na samą górę docierały. Wszystko rozstrzygnie się na murawie już w połowie kwietnia, gdy holenderski futbol pozna nowego triumfatora krajowego pucharu.
