Jannik Sinner nie przejdzie do historii jako pierwszy tenisista, który wygrał wszystkie dziewięć turniejów ATP Masters 1000 w jednym sezonie. Lider światowego rankingu oficjalnie potwierdził, że nie wystartuje w nadchodzącym Canadian Open. Decyzja Włocha, który w 2026 roku triumfował już w Indian Wells, Miami, Monte Carlo, Madrycie i Rzymie, przekreśla szanse na rekordowy kalendarzowy Wielki Szlem w turniejach tej rangi.
Włoch argumentuje swoją nieobecność troską o kondycję fizyczną po wyczerpującej części sezonu na mączce i trawie. „Po dokładnym rozważeniu wszystkich czynników wraz z moim zespołem podjęliśmy trudną decyzję o wycofaniu się z Montrealu” – przyznał Sinner w oficjalnym oświadczeniu. Tenisista dodał, że choć jest rozczarowany, priorytetem pozostaje jego zdrowie. Do Montrealu nie zawita również Novak Djoković, który w Kanadzie nie grał od 2018 roku i konsekwentnie ogranicza swój startowy grafik.
Organizatorzy tracą cierpliwość i żądają zmian
Masowe rezygnacje największych nazwisk, w tym kontuzjowanego Carlosa Alcaraza, doprowadziły dyrekcję turnieju do ostateczności. Valérie Tétreault, dyrektor National Bank Open, wprost mówi o kryzysie wiarygodności imprez rangi Masters 1000. „Wierzymy, że częstotliwość tych wycofań w ostatniej chwili podnosi szerszy problem dla naszego sportu” – stwierdziła Tétreault. Organizatorzy rozpoczęli już rozmowy z ATP, domagając się korekt w kalendarzu, które wymuszą na gwiazdach częstsze występy w kluczowych zawodach.
Gavin Ziv, dyrektor generalny Tennis Canada, potwierdził otwarcie dialogu z władzami ATP w celu znalezienia rozwiązań chroniących interesy kibiców. Wobec braku Sinnera, Djokovicia i Alcaraza, najwyżej rozstawionym zawodnikiem w Montrealu będzie Alexander Zverev. Na liście nieobecnych w turnieju kobiet znalazły się natomiast takie zawodniczki jak Emma Raducanu, Karolina Muchova oraz Jasmine Paolini, co tylko pogłębia kadrowy problem kanadyjskiego turnieju.
