Aryna Sabalenka wyrasta na absolutną dominatorkę kobiecego tenisa po triumfie w Miami Open. Liderka rankingu pokonała w finale Coco Gauff 6:2, 4-6, 6-3, broniąc tytułu wywalczonego przed rokiem. Białorusinka jest pierwszą zawodniczką od czasów Ashleigh Barty, która dokonała tej sztuki na Florydzie.
Zwycięstwo Sabalenki ma wymiar historyczny, ponieważ pozwoliło jej skompletować tak zwany Sunshine Double. Tenisistka wygrała w jednym sezonie turnieje w Indian Wells oraz Miami, co przed nią osiągnęły tylko cztery zawodniczki: Steffi Graf, Kim Clijsters, Victoria Azarenka oraz Iga Świątek. Graf pozostaje jedyną kobietą, która dokonała tego dwukrotnie, natomiast Świątek była ostatnią osobą w tourze z takim osiągnięciem przed sukcesem Białorusinki.
Przetasowania w rankingu i szansa Sinnera
Sukces w Miami pozwolił Sabalence umocnić się na pierwszym miejscu w rankingu WTA, podczas gdy Iga Świątek spadła na trzecią lokatę. Na drugie miejsce w zestawieniu wskoczyła Coco Gauff. Teraz oczy kibiców zwrócone są na Jannika Sinnera. Włoch zmierzy się w niedzielnym finale z Jirim Lehecką i ma szansę zostać ósmym mężczyzną w historii z Sunshine Double. Jeśli wygra, będzie to pierwszy przypadek od 2016 roku, gdy kobieta i mężczyzna wygrywają oba turnieje w tym samym sezonie.
