Jannik Sinner podjął decyzję, która wstrząsnęła światem tenisa. Lider rankingu ATP wycofał się z turnieju Canadian Open, co oznacza, że nie zostanie pierwszym zawodnikiem w historii, który wygra wszystkie dziewięć turniejów rangi Masters 1000 w jednym sezonie. Decyzja Włocha wywołała falę krytyki, zwłaszcza że z imprezy w Montrealu z powodu kontuzji nadgarstka wypadł już wcześniej Carlos Alcaraz, a na liście nieobecnych widnieje także Novak Djokovic.
Mimo ogromnego rozczarowania kibiców, Rick Macci, były trener Sereny Williams, stanął w obronie lidera rankingu. Ekspert uważa, że Sinner i jego sztab doskonale wiedzą, co jest najlepsze dla jego zdrowia psychicznego i fizycznego. Macci podkreśla, że presja ciążąca na Włochu jest nieporównywalna z żadnym innym zawodnikiem w tourze, ponieważ od lidera oczekuje się zwycięstwa w każdym pojedynczym meczu, co wymaga ogromnej odporności.
Magia mentalna i priorytety mistrza
„Sinner i jego zespół wiedzą, co jest dla niego najlepsze pod względem psychicznym i fizycznym. To, ile gra, różni się od każdego innego zawodnika, ponieważ on ma wygrać każdy mecz. To zupełnie inny klimat mentalny niż u jakiegokolwiek gracza w tourze. Bycie wysoce zmotywowanym w każdym spotkaniu i brak mrugnięcia okiem to mentalna magia” — ocenił Rick Macci. Zdaniem trenera, włoski tenisista musi zarządzać swoimi siłami, aby utrzymać najwyższy poziom.
Statystyki Sinnera w 2026 roku są porażające: wygrał 44 z 47 rozegranych meczów. Mimo tej dominacji, Włoch zdobył tylko jeden z trzech tegorocznych tytułów wielkoszlemowych. Rezygnacja z Montrealu ma być sposobem na uniknięcie błędów z przeszłości, jak porażka z Juanem Manuelem Cerundolo na Roland Garros po serii wyczerpujących startów. Teraz priorytetem jest US Open, gdzie Sinner chce udowodnić, że odpoczynek był wart poświęcenia historycznego rekordu.
