Barcelona szuka wzmocnień na lewe skrzydło, a Hansi Flick wytypował niespodziewanego kandydata. Choć Marcus Rashford chce zostać w klubie, jego przyszłość w stolicy Katalonii wisi na włosku. Niemiecki szkoleniowiec jest pod wrażeniem innego zawodnika, który niedawno błysnął na Camp Nou.
Główną przeszkodą w zatrzymaniu Rashforda są pieniądze. Manchester United żąda 30 mln euro za definitywny transfer, a Barcelona nie zamierza płacić takiej kwoty za piłkarza, który ma pełnić rolę rezerwowego. Priorytetem klubu jest sprowadzenie środkowego obrońcy oraz napastnika. W tej sytuacji dyrekcja sportowa szuka oszczędności i kieruje wzrok w stronę Sewilli, gdzie występuje Ez Abde. Marokańczyk pokazał się z doskonałej strony w ostatnim starciu przeciwko Blaugranie, co natychmiast odnotował Flick.
Flick pod wrażeniem występu Marokańczyka
Podczas wygranego 3:1 meczu z Realem Betis, Ez Abde sprawiał ogromne problemy Julesowi Kounde. Skrzydłowy trafił nawet do siatki, ale sędzia nie uznał gola z powodu spalonego. Hansi Flick bacznie obserwował każdy ruch Marokańczyka i po końcowym gwizdku miał o nim bardzo pozytywną opinię. Cadena SER informuje, że Barcelona zdążyła już zapytać o dostępność swojego byłego gracza. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Katalończycy sprzedali go trzy lata temu za 7,5 mln euro.
Powrót Abde do Barcelony ułatwia fakt, że klub zachował 20 procent praw do kolejnego transferu zawodnika. Działa to jak automatyczna zniżka przy ewentualnym wykupie z Realu Betis. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy sam piłkarz zgodzi się na rolę zmiennika, zwłaszcza że interesują się nim kluby z Premier League. Dodatkowym ciosem dla kadry Flicka jest fatalna wiadomość o stanie zdrowia Fermina Lopeza. Pomocnik doznał kontuzji, która wykluczy go z gry na najbliższe trzy miesiące.
