Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Enzo Boyomo, 24-letniego obrońcy Osasuny. Jak donoszą media, Hansi Flick szuka większej jakości w defensywie i widzi w Kameruńczyku idealne uzupełnienie swojej rotacji. Klub z Katalonii traktuje wzmocnienie linii obrony jako priorytet na nadchodzące lato.
Enzo Boyomo trafił do Osasuny latem 2024 roku z Realu Valladolid za kwotę, która po jego 60. występie wzrosła do 5,5 mln euro. Skauci Barcelony byli pod ogromnym wrażeniem jego postawy w bezpośrednim starciu z gwiazdami Blaugrany. Piłkarz dysponuje cechami, których pożąda Flick: jest agresywny w odbiorze i świetnie radzi sobie w grze wysoką linią obrony. Choć klub rozważa sprowadzenie Alessandro Bastoniego, to właśnie Boyomo jest postrzegany jako znacznie tańsza i bardziej dostępna alternatywa.
Walka o podpis defensora
Sytuację komplikuje fakt, że zawodnikiem poważnie interesuje się Everton. Angielski klub od dawna monitoruje postępy 24-latka i widzi w nim filar swojej defensywy, w której brakuje obecnie głębi składu. Zainteresowanie z Premier League może znacząco utrudnić negocjacje Barcelonie, ponieważ zaangażowanie Evertonu grozi podbiciem ceny i presją na szybkie działanie. Boyomo czuje się dobrze w obecnym zespole, ale jest otwarty na zmianę barw, jeśli otrzyma atrakcyjny projekt sportowy.
Kluczem do całej operacji jest klauzula odstępnego zapisana w kontrakcie Kameruńczyka. Wynosi ona 25 mln euro, co dla Barcelony jest kwotą możliwą do zaakceptowania. Mimo że zawodnik ma jeszcze trzy lata umowy z Osasuną, zainteresowanie jego usługami jest obecnie najwyższe w historii. Ostateczna decyzja o transferze będzie zależeć od tego, czy któryś z gigantów zdecyduje się na natychmiastową aktywację zapisu w kontrakcie zawodnika.
