Ajax Amsterdam oraz FC Twente rozpoczęły w czwartek walkę w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Po słabym sezonie w Eredivisie oba zespoły znalazły się w trudnym położeniu, a pierwsze mecze przyniosły skrajnie różne nastroje w obozach holenderskich drużyn.
FC Twente podejmowało u siebie węgierski Ferencvaros w ramach eliminacji Ligi Europy i przeżyło bolesne rozczarowanie. Głównym aktorem widowiska został Lenny Joseph. Haitański napastnik gości uciszył trybuny już w 15. minucie spotkania. Gospodarze zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą, gdy bramkę w swoim debiucie zdobył obrońca Aske Adelgaard. Radość nie trwała jednak do końca, ponieważ na 10 minut przed końcem meczu Joseph trafił po raz drugi, ustalając wynik na 2:1 dla przyjezdnych.
Ajax dominuje w Serbii i jest blisko awansu
Zupełnie inne nastroje panują w Amsterdamie po wyjeździe do Serbii na mecz z Vojvodiną. Ajax, który musi przebijać się przez kwalifikacje Ligi Konferencji, odniósł przekonujące zwycięstwo 4:1. Strzelanie rozpoczął Davy Klaassen, a choć Peter Sukacev wyrównał stan meczu przed upływem pół godziny gry, to goście błyskawicznie odzyskali kontrolę. Steven Berghuis przywrócił prowadzenie, a po przerwie Oscar Gloukh oraz nastoletni Mohamed Abdalla dobili rywali, stawiając Ajax w komfortowej sytuacji przed rewanżem.
Sytuacja FC Twente jest znacznie trudniejsza, gdyż zespół czeka teraz wymagająca wyprawa na Węgry. Odrobienie strat na terenie Ferencvarosu będzie wyzwaniem, a ewentualna porażka w dwumeczu sprawi, że klub spadnie do Ligi Konferencji. W takim scenariuszu FC Twente może dołączyć do tej samej rundy rozgrywek, w której obecnie rywalizuje Ajax. Drużyna z Amsterdamu jest niemal pewna swego i z dużą pewnością siebie przystąpi do przyszłotygodniowego spotkania przed własną publicznością.
