Hansi Flick przerwał milczenie w sprawie przyszłości Roberta Lewandowskiego, choć jego odpowiedź nie uciszy spekulacji. Niemiecki szkoleniowiec Barcelony stanowczo odmówił deklaracji dotyczących dalszych losów polskiego napastnika.
Sytuacja wokół 37-letniego napastnika staje się coraz bardziej napięta, ponieważ jego kontrakt wygasa już tego lata. Barcelona miała zaoferować Polakowi nową umowę, ale na znacznie gorszych warunkach finansowych i z rolą rezerwowego. Flick podkreślił, że teraz liczy się tylko realizacja wielkiego celu sportowego, a nie rozmowy o tym, kto odejdzie z klubu. W tle pojawiają się już konkretne kierunki transferowe, w tym zainteresowanie ze strony włoskich gigantów: AC Milan oraz Juventusu.
Powrót kluczowego pomocnika i dylematy kadrowe
Dobre wieści płyną natomiast z gabinetów medycznych, ponieważ Frenkie de Jong jest gotowy do gry po sześciu tygodniach przerwy spowodowanej urazem mięśniowym. Holender trenował już normalnie z zespołem i ma pojawić się na ławce rezerwowych w nadchodzących derbach. Flick przyznał, że musi ostrożnie zarządzać minutami swoich liderów, zwłaszcza że przed Barceloną rewanżowe starcie w Lidze Mistrzów przeciwko Atletico Madryt. Trener rozważa także wystawienie Lamine Yamala w podstawowym składzie, choć decyzja o pełnym wymiarze czasowym jeszcze nie zapadła.
Kadra Barcelony jest obecnie mocno uszczuplona w środku pola, co zmusza sztab do rotacji przed wyjazdem na Metropolitano. Jeśli Pedri otrzyma wolne, jego miejsce może zająć Gavi, który grał już w pierwszym meczu przeciwko Atletico Madryt. Flick zaznaczył, że atmosfera w drużynie jest bardzo dobra, a zawodnicy pozostają w pełni skoncentrowani na najbliższym wyzwaniu ligowym. Szkoleniowiec wierzy w jakość swoich piłkarzy i jest przekonany, że ktokolwiek wyjdzie na boisko w derbach, zaprezentuje się z fantastycznej strony.
