Arka Gdynia może wkrótce zdecydować się na dobrze znane rozwiązanie. Wobec niepewnej przyszłości Marka Jarolíma pojawiła się informacja, że jednym z najpoważniejszych kandydatów do przejęcia zespołu jest Tomasz Grzegorczyk.
Taką wiadomość przekazał Łukasz Gikiewicz. Według niego 45-letni szkoleniowiec jest blisko ponownego związania się z gdyńskim klubem, tym razem w roli pierwszego trenera.
Grzegorczyk zna Arkę od środka, ponieważ wcześniej pracował tam jako asystent Wojciecha Łobodzińskiego, a następnie samodzielnie prowadził drużynę. W 14 spotkaniach zanotował 11 zwycięstw, jeden remis i tylko dwie porażki.
Jego przygoda z zespołem zakończyła się jednak mimo bardzo dobrego bilansu. Przed rundą wiosenną klub postawił na Dawida Szwargę, a Grzegorczyk opuścił Gdynię.
Teraz jego nazwisko wraca w zupełnie innych okolicznościach. Arka po dziewięciu kolejkach ma 11 punktów i zajmuje 12. miejsce w tabeli. To wynik wyraźnie poniżej oczekiwań wobec zespołu, który miał walczyć o szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.
W ostatnich godzinach z Arką łączono także kilku innych szkoleniowców, m.in. Łukasza Beccelę, Roberta Kolendowicza i Aleksandara Vukovicia. Najbardziej konkretny trop prowadzi jednak obecnie właśnie do Grzegorczyka.
🚨 Tomasz Grzegorczyk blisko objęcia posady w @ArkaGdyniaSA
— Lukasz Gikiewicz (@gikiewiczlukasz) September 21, 2026

