Barcelona przechodzi przez okres gwałtownych zmian personalnych, które dotykają nie tylko kadrę zawodniczą, ale i sztab szkoleniowy. Hansi Flick potwierdził, że Thiago Alcantara opuszcza klub po zakończeniu sezonu. To ogromna strata dla niemieckiego trenera, który widział w nim fundament swojego projektu w stolicy Katalonii.
Thiago Alcantara odegrał istotną rolę w procesie adaptacji Flicka w Barcelonie, pełniąc funkcję mentora dla młodych zawodników oraz tłumacza ułatwiającego komunikację. Choć wcześniej musiał na chwilę wrócić do Anglii z powodów podatkowych, po powrocie stał się odpowiedzialny za wdrażanie zasad nowego systemu gry. Podczas ostatniego treningu piłkarze Barcelony pożegnali go w wymowny sposób, podrzucając go do góry, co tylko potwierdza, jak silną pozycję wypracował sobie w szatni w krótkim czasie.
Flick nie kryje smutku po decyzji współpracownika
Hansi Flick podczas konferencji prasowej przed meczem z Valencią nie szczędził pochwał pod adresem odchodzącego asystenta. Niemiec przypomniał ich wspólną przeszłość w Bayernie Monachium, gdzie musiał posadzić Thiago na ławce, co było trudnym momentem dla obu stron. Trener podkreślił, że postawa i mentalność Alcantary są na najwyższym światowym poziomie. Flick przyznał wprost, że będzie mu brakowało tego wsparcia, ale szanuje osobiste plany Thiago i liczy na jego powrót do futbolu w przyszłości.
Odejście Alcantary może być dopiero początkiem głębszych roszad w strukturach Barcelony. Z klubem ma pożegnać się również analityk Stephan Nopp. Flick planuje sprowadzić nowego trenera przygotowania fizycznego, aby skuteczniej walczyć z plagą kontuzji, która nęka zespół. Niemiecki szkoleniowiec buduje autorski sztab, ale utrata tak zaufanego człowieka jak Thiago jest dla niego bolesnym ciosem w kontekście stabilizacji drużyny przed nowymi wyzwaniami w LaLiga.
