To koniec pewnej ery w planach Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec, który odnosi sukcesy z FC Barceloną, zadeklarował publicznie, że nie zamierza już prowadzić żadnego innego zespołu klubowego. „Moim ostatnim klubem na pewno będzie Barcelona” – przekazał trener podczas spotkania z mediami, co błyskawicznie potwierdził dziennikarz Fabrizio Romano.
Deklaracja Flicka zbiega się w czasie z doniesieniami o nowym kontrakcie. Prezydent klubu Joan Laporta planuje przedłużyć umowę z trenerem do 2028 roku, doceniając jego dotychczasowe osiągnięcia, w tym wywalczenie dubletu – mistrzostwa Hiszpanii oraz Pucharu Króla w sezonie 2024/25. Obecne porozumienie szkoleniowca obowiązuje do czerwca 2027 roku.
Słowa te padły w kluczowym momencie sezonu, gdy Barcelona przygotowuje się do rewanżowego starcia w 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Newcastle United. Flick, który zapisał się w historii klubu m.in. czterema zwycięstwami nad Realem Madryt w jednym sezonie, chce skupić się wyłącznie na projekcie sportowym w stolicy Katalonii, ceniąc sobie stabilizację i wsparcie, jakie otrzymuje od władz oraz kibiców.
