Przyszłość Hansiego Flicka w Barcelonie stanęła pod znakiem zapytania. Niemiecki trener uzależnia kontynuowanie swojej misji na Camp Nou od wyniku nadchodzących wyborów prezydenckich, które zaplanowano na 15 marca 2026 roku. Flick ma rozważać odejście z klubu wraz z końcem sezonu, jeśli Joan Laporta nie utrzyma władzy.
Kluczowym powodem takiej decyzji jest lojalność wobec obecnego pionu sportowego. Flick publicznie wspiera Deco i jest bardzo zadowolony ze współpracy z Portugalczykiem. Tymczasem główny kontrkandydat Laporty, Victor Font, zapowiedział już, że w przypadku zwycięstwa dokona zmian na stanowisku dyrektora sportowego, co dla niemieckiego trenera jest scenariuszem nie do zaakceptowania.
Sytuacja w Barcelonie jest dynamiczna nie tylko w gabinetach, ale i w szatni. Podczas gdy Flick walczy o stabilizację projektu, przed trudną decyzją stoi również Robert Lewandowski. Polski napastnik ma najbliższe cztery miesiące poświęcić na określenie swojej przyszłości i podjęcie decyzji, czy obecne rozgrywki będą jego ostatnimi w barwach Dumy Katalonii.
