Habib Beye stracił pracę w Stade Rennais po serii fatalnych wyników. Klub szuka teraz nowego szkoleniowca, a głównym kandydatem do przejęcia drużyny jest Franck Haise.
Czarne chmury nad Beye zbierały się od dłuższego czasu. Ostatecznym ciosem okazała się sobotnia porażka 1:3 z RC Lens, która była czwartą przegraną z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Fatalna forma zespołu w 2026 roku to nie wszystko. W szatni Rennes huczało od plotek o konfliktach, co przy braku wyników zmusiło władze do radykalnego ruchu. Arnaud Pouille, który doskonale zna Francka Haise z czasów wspólnej pracy w Lens, widzi w nim idealnego następcę. Haise pozostaje bez zatrudnienia od grudnia, kiedy odszedł z OGC Nice, co znacznie ułatwia negocjacje.
L’Équipe informuje jednak, że lista życzeń jest znacznie dłuższa. Oprócz faworyta, pod lupą znaleźli się Patrick Vieira, Laurent Blanc oraz Will Still. Włodarze klubu z Bretanii spoglądają również w stronę trenerów, którzy aktualnie prowadzą inne zespoły Ligue 1. Mowa o Didierze Digardzie z Le Havre AC oraz Alexandre Dujeux z SCO Angers. Obaj wykonują pracę ponad stan w swoich obecnych miejscach pracy, ale ich zatrudnienie wiązałoby się z koniecznością wypłacenia odszkodowania. Wybór nowego trenera ma uspokoić sytuację w klubie i przerwać pasmo porażek.
