Na kilka dni przed finałem Pucharu Anglii napastnik Manchesteru City, Erling Haaland, nie szczędził słów krytyki pod adresem swojej drużyny. Norweg wprost przyznał, że obecny sezon był dla niego rozczarowaniem, a styl gry zespołu – nudny i mało satysfakcjonujący.
„Nie tak to miało wyglądać”
Haaland nie ukrywa, że oczekiwał znacznie więcej po kolejnym sezonie pod wodzą Pepa Guardioli. Po triumfach z poprzednich lat – w tym historycznej potrójnej koronie – obecna kampania, w której Manchester City wciąż walczy o miejsce w pierwszej czwórce Premier League, jest dla niego powodem do frustracji.
– Ten sezon był trudny. Nieprzyjemnie jest tyle razy przegrywać. To było nudne i w ogóle nie sprawiało radości – powiedział w rozmowie z BBC Sport.
Choć Obywatele mają jeszcze szansę na zdobycie Pucharu Anglii, to Haaland nie ukrywa, że sama obecność na Wembley nie wystarczy, by mówić o udanym roku.
Ostre słowa przed finałem
Norweg podkreślił, że drużyna nie spełniła oczekiwań – zarówno jako zespół, jak i indywidualnie. Przypomniał, że standardy w Manchesterze City są niezwykle wysokie i samo zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów nie zmaże wrażenia rozczarowania.
– Jeśli wygrywasz ligę cztery razy z rzędu, to brak piątego tytułu oznacza sezon niespełniony. Takie mamy standardy. W Premier League nie byliśmy wystarczająco dobrzy – dodał.
Kryzys formy i kontuzje
Początek sezonu w wykonaniu Haalanda był imponujący – 10 goli w pierwszych pięciu meczach. Z czasem jednak forma napastnika zaczęła gasnąć. W kolejnych 23 spotkaniach zdobył jedynie 11 bramek, a jego ambicje sięgnięcia po trzeci Złoty But zostały przekreślone przez kontuzję.
Choć wielu kluczowych zawodników – jak Rodri – zmagało się z problemami zdrowotnymi, Haaland podkreśla, że nie zamierza szukać usprawiedliwień.
– Nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Ani jako jednostki, ani jako zespół. W najważniejszych meczach brakowało nam jakości i nie potrafiliśmy wygrać kilku spotkań z rzędu. To zbyt trudna liga, żeby liczyć na sukces bez maksymalnego zaangażowania – podsumował.
Ostatnia szansa na uratowanie sezonu
Finał Pucharu Anglii może być dla Manchesteru City ostatnią deską ratunku. Zwycięstwo na Wembley pozwoliłoby zakończyć sezon z jakimkolwiek trofeum, co – jak przyznał sam Haaland – mimo wszystko ma znaczenie.
– To dobra praktyka, by docierać do Wembley i walczyć o puchary. To zawsze ważne – dodał napastnik.
Już teraz emocje wzbudza m.in. mecz Chelsea – Manchester United, zaplanowany na 16 maja. Starcie dwóch drużyn w niestabilnej formie rodzi wiele pytań i domysłów. Jeśli interesują Cię typy na to spotkanie, warto zajrzeć tutaj, gdzie eksperci analizują szanse obu ekip.
Z kolei Arsenal – który wciąż pozostaje w grze o miejsce na podium – zaprezentował już nowe koszulki na nadchodzący sezon. Choć sezon 2024/25 jeszcze trwa, londyńczycy myślą już o przyszłości, co pokazuje nowa kolekcja strojów. Zobacz, jak się prezentuje nowy komplet meczowy Kanonierów.
