Carlos Alcaraz nie wystąpi w tegorocznym Italian Open. Obrońca tytułu zmaga się z poważnym urazem nadgarstka, którego nabawił się podczas turnieju w Barcelonie. Choć Hiszpan liczył na szybki powrót, szczegółowe badania wykazały, że kontuzja jest znacznie groźniejsza. Wicelider rankingu ATP straci nie tylko start w Rzymie, ale nie pojawi się również na kortach Rolanda Garrosa. To potężny cios dla widowiska, bo Alcaraz rok temu pokonał w finale Jannika Sinnera.
Niepewność budzi sytuacja Novaka Djokovicia. Serb nie grał w tenisa od marcowej porażki z Jackiem Draperem w Indian Wells. Sześciokrotny triumfator rzymskich zawodów wycofał się wcześniej z Monte Carlo oraz Madrytu, tłumacząc to leczonym urazem. Jeśli Djoković zdecyduje się na start, zostanie rozstawiony z numerem trzecim, za Jannikiem Sinnerem i Alexandrem Zverevem. Kibice wciąż czekają na ostateczną deklarację legendy, która w 2025 roku pominęła ten turniej.
Szpital na listach ATP i znaki zapytania u kobiet
Lista nieobecnych w turnieju mężczyzn jest długa. Taylor Fritz, siódma rakieta świata, potwierdził rezygnację z powodu przewlekłego urazu kolana. Z tego samego powodu w Rzymie i Paryżu nie zagra Jack Draper. Holger Rune wciąż przechodzi rehabilitację po operacji ścięgna Achillesa, a Kamil Majchrzak został zastąpiony w drabince przez Roberto Bautistę Aguta. Wycofali się także Arthur Cazaux oraz Eliot Spizzirri, co otwiera szansę dla zawodników z listy oczekujących.
W turnieju WTA sytuacja wygląda lepiej, choć nie brakuje obaw o zdrowie liderek. Iga Świątek oraz Coco Gauff zmagały się z chorobą podczas rywalizacji w Madrycie, co stawia ich dyspozycję pod znakiem zapytania. Na ten moment cała czołowa pięćdziesiątka rankingu planuje start, w tym Aryna Sabalenka i broniąca tytułu Jasmine Paolini. Z gry wypadły natomiast Sonay Kartal, Varvara Gracheva oraz Veronika Kudermetova, a Emma Raducanu nie grała od marca przez infekcję wirusową.
