Gwiazdy tenisa uwięzione w Dubaju. Ataki rakietowe paraliżują turniej w Indian Wells

Jarosław ZającJarosław Zając
3 marca 2026 13:42
Gwiazdy tenisa uwięzione w Dubaju. Ataki rakietowe paraliżują turniej w Indian Wells
Źródło: tennis365.com

Daniil Medvedev i Andrey Rublev wycofali się z pokazowego turnieju Eisenhower Cup w Indian Wells. Tenisiści utknęli w Zjednoczonych Emiratach Arabskich po eskalacji konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.

Problemy zaczęły się po zwycięstwie Medvedeva w Dubaju. Sobotnie działania militarne USA i Izraela przeciwko Iranowi wywołały odwetowy atak na amerykańskie bazy, co doprowadziło do zamknięcia przestrzeni powietrznej nad regionem. Choć niebo nad Dubajem otwarto w poniedziałek wieczorem, liczba lotów jest mocno ograniczona. W efekcie Medvedev i Rublev nie zdążyli dotrzeć do Kalifornii na wtorkowe zawody miksta. W drabince zastąpią ich Alexander Bublik oraz Learner Tien, którzy zagrają u boku Mirry Andreevej i Amandy Anisimovej.

Sytuacja Karen Khachanova pozostaje niejasna, gdyż sprzeczne raporty wskazują na jego obecność w Emiratach lub na korcie treningowym w Indian Wells. Jeśli zawodnicy nie znajdą bezpośredniego połączenia do USA, czeka ich długa podróż samochodem do Omanu. Stamtąd mieliby szansę na prywatny lot przez Turcję lub Armenię. Czas ucieka, bo choć mecze drugiej rundy singla z ich udziałem zaplanowano na piątek i sobotę, logistyczny chaos może pokrzyżować te plany. Medvedev ma zmierzyć się z Alejandro Tabilo lub Rafą Jodarem.

W pułapce w Dubaju pozostają także debliści, w tym Harri Heliovaara, Henry Patten, Marcelo Arevalo i Mate Pavic. Oni mają jednak nieco więcej swobody, ponieważ rywalizacja w grze podwójnej rozpocznie się dopiero w niedzielę. Organizatorzy Indian Wells Open potwierdzili już oficjalne drabinki, w których Rublev jest rozstawiony z numerem siedemnastym, a Khachanov z szesnastym. Wszystko zależy teraz od tego, jak szybko uda się udrożnić ruch lotniczy lub zorganizować alternatywny transport dla sportowców uwięzionych w strefie konfliktu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!