Everton wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Marcusa Taverniera, 27-letniego skrzydłowego Bournemouth. Jak donoszą media, klub z Liverpoolu intensywnie poszukuje wzmocnień formacji ofensywnej przed startem sezonu 2026/27. Tavernier, który od czasu przenosin z Middlesbrough stał się rozpoznawalną postacią w Premier League, przyciągnął uwagę swoimi ostatnimi występami, co stawia go wysoko na liście życzeń ekipy z Merseyside.
Realizacja tego transferu nie będzie jednak prosta ani tania. Bournemouth oczekuje za swojego zawodnika kwoty rzędu 35-40 milionów funtów, co stanowi poważne wyzwanie finansowe. Choć Tavernier nie zawsze wybiegał w podstawowym składzie, jego wszechstronność i liczby budzą respekt. W minionym sezonie zdobył osiem bramek i zanotował cztery asysty w 35 meczach, co potwierdza jego wysoką formę i gotowość do gry na najwyższym poziomie w Anglii.
Przyszłość ofensywy pod znakiem zapytania
Determinacja Evertonu wynika z niepewnej sytuacji kadrowej w zespole Davida Moyesa. Klub obawia się utraty Ilimana Ndiaye, który jest łączony z transferem do Al-Hilal, a przyszłość Jacka Grealisha wciąż pozostaje niewyjaśniona. W tej sytuacji Tavernier jawi się jako idealny kandydat, który dzięki swojemu doświadczeniu w Premier League mógłby z miejsca stać się ważnym ogniwem drużyny. Jego szybkość i wizja gry idealnie pasują do koncepcji budowanej na Merseyside.
Mimo że Tavernier jest poważną opcją, Everton rozważa także inne kandydatury, takie jak Baris Alper Yilmaz czy Brennan Johnson. Konkurencja o podpis skrzydłowego Bournemouth jest ogromna, ponieważ interesuje się nim kilka innych klubów z angielskiej elity. Na ten moment nie wiadomo, czy Everton zdecyduje się wyłożyć żądaną kwotę 40 milionów funtów, jednak biorąc pod uwagę wiek i produktywność zawodnika, taki wydatek wydaje się w pełni uzasadniony.
