Turniej w Halle wyrasta na absolutne centrum tenisowego świata przed nadchodzącym Wimbledonem. Organizatorzy potwierdzili, że w 33. edycji imprezy wystąpi aż sześciu zawodników z czołowej dziesiątki rankingu ATP oraz dziesięciu z pierwszej dwudziestki. Obsada tegorocznych zawodów, które odbędą się w dniach 15-21 czerwca, zapowiada się niezwykle mocno, a oczy kibiców będą zwrócone na powracające gwiazdy i obrońcę tytułu.
Największą sensacją jest przyznanie dzikiej karty Nickowi Kyrgiosowi. Australijczyk, finalista Wimbledonu i były numer 13 światowego rankingu, wraca do OWL Areny, gdzie w 2022 roku dotarł do półfinału. Jego obecność zawsze gwarantuje ogromne emocje i nieprzewidywalność na korcie. Obok niego na liście startowej widnieją takie nazwiska jak Alexander Zverev, Daniił Miedwiediew, Ben Shelton czy Taylor Fritz. Tytułu bronić będzie Alexander Bublik, który w ubiegłorocznym finale pokonał Miedwiediewa.
Wielkie pieniądze i punkty do zdobycia w Niemczech
Stawka turnieju jest bardzo wysoka, ponieważ łączna pula nagród wynosi 2 583 330 euro. Triumfator całych zawodów wzbogaci się o 483 145 euro oraz dopisze do swojego konta 500 punktów rankingowych. Finalista może liczyć na 259 940 euro i 330 punktów. W głównej drabince znajdzie się 32 zawodników, w tym czterech kwalifikantów oraz trzech graczy z dzikimi kartami. Oprócz Kyrgiosa, nazwiska pozostałych dwóch szczęśliwców z zaproszeniami nie zostały jeszcze ogłoszone przez organizatorów.
Wśród uczestników nie zabraknie zawodników, którzy w przeszłości podnosili trofeum w Halle. Na start zdecydowali się Hubert Hurkacz, mistrz z 2022 roku, oraz Alexander Bublik, który triumfował w 2023 i 2025 roku. Z kolei Zverev, Miedwiediew i Rublow to gracze, którzy dwukrotnie przegrywali tutaj w finałach i teraz będą szukać swojej szansy na przełamanie. Rywalizacja w Niemczech odbywa się w tym samym tygodniu co turniej w Queen’s Club, co czyni ten okres kluczowym dla specjalistów od gry na trawie.
