Walka o rozstawienie w nadchodzącym French Open wchodzi w decydującą fazę. Kilka wielkich nazwisk światowego tenisa znajduje się na krawędzi wypadnięcia z czołowej trzydziestki dwójki rankingu, co może drastycznie utrudnić im drogę w Paryżu. Sytuacja jest dynamiczna, a czasu na poprawę pozycji pozostało niewiele.
Emma Raducanu, triumfatorka US Open z 2021 roku, przechodzi przez niezwykle trudny okres. Brytyjka nie pojawiła się na korcie od dotkliwej porażki z Amandą Anisimovą na początku marca. Jej długa nieobecność jest spowodowana wirusem, którego nabawiła się jeszcze w lutym. Choć planowała powrót podczas turnieju w Madrycie, choroba ponownie zmusiła ją do wycofania się z rywalizacji. Teraz kluczowy dla jej losów będzie występ w Rzymie. Jeśli tam nie zagra, niemal na pewno wypadnie z grona rozstawionych zawodniczek w Roland Garros.
Problemy faworytów i walka o rankingowe punkty
W męskiej drabince doszło już do ogromnego osłabienia, ponieważ obrońca tytułu Carlos Alcaraz wycofał się z turnieju z powodu kontuzji nadgarstka. To otwiera drogę Alexandrowi Zverevowi, który ma szansę zostać numerem dwa paryskiej imprezy. U kobiet listę startową otworzy Aryna Sabalenka, a dolną połowę drabinki poprowadzi Elena Rybakina. W cieniu tych rozstrzygnięć o powrót do formy walczy Alex Eala. Filipinka po spadku w rankingu zajmuje obecnie 42. miejsce i potrzebuje spektakularnego wyniku we Włoszech, aby odzyskać rozstawienie przed 18 maja.
Greg Rusedski, były lider brytyjskiego tenisa, apeluje do Raducanu o rozważne podejście do zdrowia. Podkreśla, że solidne przygotowanie na mączce jest fundamentem sukcesów w późniejszej części sezonu na trawie. Według niego kluczem jest teraz odpowiednia dieta i witaminy, które pozwolą zawodniczce ostatecznie pokonać wirusa. Raducanu musi znaleźć balans między regeneracją a koniecznością zbierania punktów, ponieważ termin ustalenia list startowych do French Open mija nieubłaganie.
