Carlos Alcaraz to tenisista, który potrafi na korcie absolutnie wszystko. Siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy zmaga się obecnie z kontuzją nadgarstka, która wykluczyła go z nadchodzącego French Open. Tymczasem Danny Sapsford, były reprezentant Wielkiej Brytanii w Pucharze Davisa, stawia odważną tezę: ogromny wachlarz zagrań Hiszpana negatywnie wpływa na jego proces decyzyjny podczas najważniejszych meczów.
Zdaniem Sapsforda 22-letni zawodnik jest niemal zbyt dobry dla własnego dobra. Posiadanie zbyt wielu opcji przy każdym uderzeniu sprawia, że Alcaraz traci jasność myślenia w kluczowych momentach. Ekspert zauważa, że gdyby Hiszpan nie był tak utalentowany, musiałby bardziej polegać na intensywności i sile mentalnej. Zamiast tego, jego podejście bywa momentami zbyt luźne, co prowadzi do spadków koncentracji na wczesnych etapach turniejów.
Porównanie do wielkiego rywala
W analizie Sapsforda pojawia się również nazwisko Jannika Sinnera. Włoch jest opisywany jako zawodnik bardziej jednowymiarowy, ale posiadający „tunelowe widzenie” na wzór Novaka Djokovicia. Choć Sinner uderza piłkę niezwykle czysto, to właśnie Alcaraz jest uznawany za gracza bardziej kompletnego. Problem polega na tym, że ta wszechstronność — od gry z głębi kortu po akcje serwis-wolej i skróty — staje się pułapką, gdy brakuje planu A.
Sapsford podkreśla, że najlepszym momentem na pokonanie Alcaraza są pierwsze rundy, zanim Hiszpan w pełni wejdzie w rytm meczowy. Gdy 22-latek dociera już do ćwierćfinałów lub półfinałów, staje się praktycznie nie do zatrzymania. Obecnie tenisista z Murcji skupia się na powrocie do zdrowia, podczas gdy eksperci zastanawiają się, czy zdoła odzyskać pełną sprawność przed startem Wimbledonu.
