Paulo Dybala wrócił po kontuzji w idealnym momencie, by pomóc Romie w walce o Ligę Mistrzów. Dzięki potknięciu Juventusu rzymianie mają teraz wszystko w swoich rękach przed finałowym starciem z Hellasem Werona. Jak donosi Il Messaggero, przyszłość Argentyńczyka w stolicy Włoch nabiera konkretnych kształtów.
Przedstawiciele zawodnika spędzili ostatni tydzień w Rzymie, a rozmowy w sprawie przedłużenia umowy mocno posunęły się do przodu. Dybala jest skłonny zaakceptować ogromną obniżkę wynagrodzenia, by kontynuować karierę w barwach Giallorossich. Nowa propozycja zakłada pensję podstawową na poziomie 2-2,5 mln euro, co jest drastycznym spadkiem w porównaniu do 8,5 mln euro, które zainkasował w tym roku. Kontrakt ma zawierać liczne bonusy uzależnione od liczby występów oraz wyników sportowych drużyny.
Przyszłość Dybali w rękach dyrektora i trenera
Negocjacje prowadzi dyrektor Frederic Massara, choć jego własna przyszłość w klubie nie jest jeszcze pewna. Kluczową postacią w procesie zatrzymania lidera jest Gian Piero Gasperini, który chce utrzymać trzon zespołu. Mimo pojawiających się plotek, argentyński Boca Juniors nie złożył dotąd żadnej konkretnej oferty za piłkarza. Sam zawodnik niedawno został ojcem i czuje się mocno związany z miastem oraz kibicami, którzy wspierali go mimo licznych urazów trapiących go w trakcie sezonu.
Awans do czołowej czwórki Serie A może być decydującym impulsem do sfinalizowania porozumienia w najbliższych dniach. Paulo Dybala rozegrał do tej pory 139 meczów w barwach Romy, w których zdobył 45 bramek. Akceptacja znacznie niższych zarobków byłaby dowodem na jego ogromne przywiązanie do klubu, zwłaszcza że ze względu na stan zdrowia jego rola w zespole może w przyszłości ewoluować w stronę zawodnika występującego w niepełnym wymiarze czasowym.
