Real Madryt drży o swój los w Lidze Mistrzów po porażce z Bayernem Monachium. Aby marzyć o awansie do półfinału, Królewscy muszą wygrać w przyszłym tygodniu na Allianz Arena, co po ostatnich błędach wydaje się zadaniem ekstremalnie trudnym.
Gole dla Bayernu Monachium strzelili Luis Diaz oraz Harry Kane, wykorzystując fatalną postawę defensywy gości. Szczególnie bolesna dla hiszpańskiego zespołu była pierwsza bramka, zdobyta tuż przed przerwą. Andriy Lunin został pokonany po serii pomyłek, które wyprowadziły z równowagi obserwatorów. Największa fala krytyki spadła na Trenta Alexandra-Arnolda, który kompletnie nie poradził sobie z upilnowaniem kolumbijskiego skrzydłowego rywali. Były zawodnik Manchesteru United, Roy Keane, publicznie wyśmiał postawę obrońcy Realu Madryt.
Ostra krytyka i walka o skład przed rewanżem
Roy Keane w programie CBS Sports Golazo nie gryzł się w język, punktując braki Anglika. Emerytowany piłkarz stwierdził, że ma dość ciągłego zachwalania podań Alexandra-Arnolda, podczas gdy zawodnik zapomina o podstawach bronienia. Keane nazwał zachowanie defensora błędem dziecka i zarzucił mu, że w najważniejszych meczach regularnie się wyłącza. Według niego Alexander-Arnold zachował się przy bramce tak, jakby nigdy w życiu nie grał na prawej obronie, co na poziomie ćwierćfinału Ligi Mistrzów jest niedopuszczalne.
Słaba postawa sprowadzonego z Liverpoolu gracza stawia pod znakiem zapytania jego występ w Monachium. Szansę na powrót do wyjściowej jedenastki ma kapitan drużyny, Dani Carvajal, który ostatnio rzadko pojawiał się na boisku. Ostateczna decyzja należy do Alvaro Arbeloi. Trener Realu Madryt do tej pory niechętnie stawiał na doświadczonego Hiszpana, ale wizja kolejnych błędów w defensywie może zmusić go do zmiany dotychczasowej hierarchii przed decydującym starciem o być albo nie być w Europie.
