Ousmane Dembélé oficjalnie potwierdził swoją gotowość do gry w nadchodzącym finale Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi. Francuski napastnik Paris Saint-Germain pojawił się na konferencji prasowej jako pierwszy przedstawiciel klubu, ucinając spekulacje na temat swoich problemów zdrowotnych. Piłkarz trenował już z resztą zespołu na murawie Puskás Arény.
Zawodnik w ostatnim czasie zmagał się z urazem łydki, co budziło niepokój wśród kibiców paryskiej ekipy. Dembélé przyznał jednak, że ani przez moment nie obawiał się absencji w najważniejszym meczu sezonu. Miał piętnaście dni na spokojne przygotowania, a sztab szkoleniowy odpowiednio zarządzał jego obciążeniami w tym intensywnym okresie. Obecnie deklaruje, że czuje się w stu procentach gotowy do walki o trofeum, podobnie jak reszta jego kolegów z szatni.
Szczere wyznanie zdobywcy Złotej Piłki
Podczas spotkania z mediami napastnik odniósł się do faktu zdobycia Złotej Piłki w ubiegłym roku. Podkreślił, że to prestiżowe wyróżnienie nie zmieniło jego stylu gry ani podejścia do obowiązków na boisku. Dembélé ma świadomość większej odpowiedzialności, jaka spoczywa na nim od momentu przenosin do Paryża. Zaznaczył, że jego głód wygrywania pucharów z PSG pozostaje niezmienny, a sukcesy drużynowe stawia zdecydowanie wyżej niż jakiekolwiek nagrody indywidualne przyznawane przez ekspertów.
Francuz nie szczędził pochwał pod adresem Arsenalu, nazywając ich bardzo silnym zespołem, co udowodnili zdobyciem mistrzostwa Anglii. Zwrócił uwagę na ich świetną postawę zarówno w ataku, jak i w defensywie oraz na niezwykle groźne stałe fragmenty gry. Dembélé uważa, że rywale w pełni zasłużyli na miejsce w finale. Mimo klasy przeciwnika, zawodnik PSG skupia się wyłącznie na realizacji celu, jakim jest wzniesienie pucharu po zakończeniu jutrzejszego starcia.
