Mike Maignan wyrasta na jednego z głównych bohaterów nadchodzącego okna transferowego, mimo że niedawno podpisał z Milanem umowę obowiązującą do 2031 roku. Chelsea wciąż wykazuje zainteresowanie francuskim bramkarzem, którego sytuacja w Mediolanie staje się niepewna. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, przyszłość golkipera jest nierozerwalnie związana z osobą trenera Massimiliano Allegriego.
Francuz zdecydował się na przedłużenie kontraktu po namowach Allegriego oraz przedstawieniu mu ambitnych planów rozwoju klubu. Maignan ceni sobie współpracę z nowym trenerem bramkarzy, Claudio Filippim, co przełożyło się na jego powrót do najwyższej formy przez większą część sezonu. W obecnych rozgrywkach bramkarz wystąpił w 40 meczach, zachowując czyste konto aż 16 razy i tracąc przy tym zaledwie 36 bramek. Statystyki te potwierdzają jego status w europejskiej czołówce.
Przyszłość uzależniona od trenera i wyników
Ambicje zawodnika są ogromne, dlatego ewentualny brak awansu Milanu do czołowej czwórki Serie A może skłonić go do zmiany decyzji. Maignan już wcześniej rozważał odejście z powodu chaosu panującego w klubie, a te obawy ostatnio powróciły. Jeśli Allegri zdecyduje się opuścić Mediolan, francuski bramkarz może pójść w jego ślady. Chelsea bacznie obserwuje te wydarzenia, choć brak gry Londyńczyków w Lidze Mistrzów stawia pod znakiem zapytania sens takiego ruchu dla samego piłkarza.
Wycena rynkowa Maignana pozostaje bardzo wysoka, co może skłonić nowe władze Milanu do rozpoczęcia nowego cyklu z młodszymi zawodnikami w przypadku atrakcyjnej oferty. Choć Chelsea wykazuje determinację, eksperci wskazują, że bardziej logicznym kierunkiem dla Francuza byłby powrót do PSG, gdyby paryżanie szukali nowego bramkarza. Na ten moment losy zawodnika zależą od stabilizacji w sztabie szkoleniowym i ostatecznego miejsca Milanu w tabeli ligowej na koniec sezonu.
