AC Milan wyrasta na jednego z głównych bohaterów nadchodzącego okna transferowego w Serie A. Władze klubu są gotowe sprzedać Mike'a Maignana, jeśli na biurko trafi oferta opiewająca na kwotę od 40 do 50 mln euro. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, przyszłość 30-letniego bramkarza w Mediolanie stoi pod dużym znakiem zapytania.
Mimo że reprezentant Francji ma podpisany kontrakt z klubem aż do 2031 roku, jego pozostanie w zespole na kolejny sezon nie jest pewne. Na nastroje zawodnika wpłynęły ostatnie wydarzenia wewnątrz drużyny. Zwolnienie Massimiliano Allegriego wraz z całym sztabem szkoleniowym oraz rozczarowujące piąte miejsce Milanu w tabeli ligowej zostały bardzo źle odebrane przez golkipera. Maignan nie ukrywa irytacji obecną sytuacją sportową projektu, w którym uczestniczy.
Wielkie kluby czekają na decyzję po turnieju
Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną dopiero po zakończeniu mistrzostw świata. Maignan ma ogromne szanse na końcowy triumf z kadrą Francji, co może jeszcze bardziej podbić zainteresowanie jego osobą na rynku transferowym. Już wcześniej bramkarz znajdował się na celowniku Chelsea, a jego status kapitana i świetne statystyki przyciągają kolejnych chętnych. Wyjazd za granicę jest obecnie traktowany jako bardzo realny scenariusz dla wychowanka z Cayenne.
Statystyki Maignana z minionego sezonu potwierdzają, że Milan straciłby kluczowe ogniwo. Francuz wystąpił we wszystkich 41 meczach swojej drużyny, zachowując przy tym 16 czystych kont. W trakcie całych rozgrywek dał się pokonać rywalom tylko 38 razy. Tak wysoka forma sprawia, że kwota 50 mln euro wydaje się dla wielu europejskich potęg okazją, której nie można przegapić w kontekście wzmocnienia obsady bramki.
