Atletico Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Tijjaniego Reijndersa, 27-letniego pomocnika Manchesteru City. Jak donosi Sky Sports, hiszpański klub chce wykorzystać trudną sytuację Holendra w Anglii. Piłkarz potrzebuje zmiany otoczenia, aby częściej pojawiać się na boisku, a przeprowadzka do Madrytu jest dla niego doskonałą opcją na odbudowanie pozycji w europejskim futbolu.
Sytuacja Reijndersa w Manchesterze City jest skomplikowana. Choć pomocnik dobrze zaczął sezon, z czasem stracił zaufanie Pepa Guardioli i spadł w hierarchii zespołu. W Premier League rozegrał nieco ponad 1600 minut, co nie satysfakcjonuje zawodnika o takich ambicjach. Mimo ograniczonego czasu gry Holender zdołał strzelić siedem goli i zanotować osiem asyst, co potwierdza jego wysoką jakość techniczną i przydatność w ofensywie.
Nowy trener i wielkie pieniądze w tle
Przyszłość pomocnika zależy teraz od decyzji nowego menedżera, który przejmuje stery w Manchesterze City. Nie wiadomo, czy Reijnders otrzyma drugą szansę, czy klub zdecyduje się na sprzedaż. Manchester City zapłacił za niego około 55 milionów euro i będzie chciał odzyskać jak największą część tej kwoty. Atletico Madryt szuka wzmocnień w środku pola, ale musi zdecydować, czy wyłoży tak duże pieniądze na reprezentanta Holandii.
Obecnie Tijjani Reijnders skupia się na przygotowaniach do nadchodzących mistrzostw świata. Decyzje dotyczące przyszłości klubowej zapadną dopiero po zakończeniu turnieju. Możliwość gry dla Atletico Madryt, jednego z największych klubów na świecie, jest dla niego kusząca, zwłaszcza przy obietnicy regularnych występów. Piłkarz nie chce spędzać kolejnego sezonu na ławce rezerwowych, wierząc, że ma potencjał na bycie liderem topowej drużyny.
