Ibrahima Konaté wywołał burzę po porażce Liverpoolu 0:2 z PSG w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Francuski obrońca publicznie wezwał władze Premier League do zmiany przepisów i naśladowania rozwiązań znanych z Ligue 1. Jak donoszą media, zawodnik widzi w obecnym systemie rażącą niesprawiedliwość, która uderza w angielskie zespoły walczące na arenie międzynarodowej.
Sytuacja jest napięta, ponieważ PSG otrzymało od francuskiej federacji LFP dodatkowy czas na regenerację przed rewanżem na Anfield. Ich ligowy mecz z Lens został przełożony, co daje ekipie Luisa Enrique pełny tydzień przygotowań. W tym samym czasie Liverpool musi wyjść na boisko już w sobotę, aby zmierzyć się z Fulham. Konaté podkreśla, że taka dysproporcja w wypoczynku ma bezpośredni wpływ na wyniki w najważniejszych rozgrywkach klubowych na świecie.
Konaté żąda reakcji od władz ligi
W rozmowie ze Stan Sport obrońca przypomniał, że podobny problem występował już w poprzednim sezonie. Piłkarz nie ukrywa zazdrości wobec rywali z Paryża, którym liga pomaga w realizacji europejskich celów. Konaté ma nadzieję, że Premier League pójdzie po rozum do głowy i jeszcze w tej kampanii wprowadzi ułatwienia dla swoich reprezentantów. Według niego obecny terminarz w Anglii jest kompletnie inny i znacznie trudniejszy niż ten, z którym mierzą się kluby we Francji.
