Gwiazdor Liverpoolu ma dość siedzenia na ławce. Pojawiły się konkretne zapytania o transfer

Jarosław ZającJarosław Zając
17 marca 2026 04:47
Gwiazdor Liverpoolu ma dość siedzenia na ławce. Pojawiły się konkretne zapytania o transfer
Źródło: thehardtackle.com

Liverpool otrzymał pierwsze zapytania w sprawie transferu Giorgiego Mamardashvilego. Gruziński bramkarz, który trafił na Anfield z Valencii za 25 milionów funtów, jest niezadowolony ze swojej obecnej sytuacji w zespole prowadzonym przez Arne Slota. Jak donosi portal TEAMtalk, 25-latek potrzebuje regularnych występów, których nie gwarantuje mu rola zmiennika Alissona Beckera.

Sytuacja Gruzina staje się napięta, ponieważ zawodnik znajduje się obecnie w kluczowym momencie swojej kariery. Choć Mamardashvili pokazywał wysoką jakość podczas rotacji czy zastępowania kontuzjowanych kolegów, to rzadkie pojawianie się na boisku hamuje jego rozwój. Bramkarz udowodnił już swoją klasę w LaLiga i chce kontynuować grę na najwyższym poziomie, co przy obecnej hierarchii w Liverpoolu jest niemożliwe. Frustracja zawodnika narasta, a letnie okno transferowe może przynieść przełom w sprawie jego przyszłości.

Trudny dylemat władz Liverpoolu

Władze klubu z Anfield stoją przed poważnym wyzwaniem, ponieważ sprowadziły 25-latka jako naturalnego następcę Alissona. Brazylijczyk zbliża się do końcowego etapu kariery, a jego kontrakt wygasa w 2027 roku. Sprzedaż Mamardashvilego teraz mogłaby zepsuć długofalowy plan sukcesji w bramce The Reds. Jednym z rozważanych rozwiązań jest wypożyczenie Gruzina na przyszły sezon, co pozwoliłoby mu zachować rytm meczowy i wrócić do Anglii, gdy pozycja numer jeden zostanie zwolniona przez doświadczonego kolegę.

Najbliższe miesiące pokażą, czy Liverpool zdoła przekonać bramkarza do zachowania cierpliwości. Jeśli klub nie zagwarantuje mu odpowiedniej liczby minut, trwałe odejście z Premier League stanie się bardzo realnym scenariuszem. Mamardashvili chce skupić się na piłce i uniknąć kolejnego sezonu spędzonego na ławce rezerwowych, co przyciąga uwagę innych europejskich marek szukających wzmocnień między słupkami.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!