Juventus zbliżył się do czołowej czwórki Serie A, ale władze klubu już przygotowują plany awaryjne na wypadek braku awansu do Ligi Mistrzów. Gleison Bremer, który przez długi czas uchodził za postać nie do ruszenia, może stać się głównym bohaterem głośnego transferu. Jak donosi TuttoSport, sytuacja Brazylijczyka w Turynie uległa nagłej zmianie.
Środkowy obrońca zmagał się ostatnio z problemami z kolanem, co przełożyło się na kilka nietypowych dla niego błędów na boisku. Bremer wkrótce skończy 30 lat, co skłania dyrekcję Juventusu do refleksji nad jego przyszłością. Klub uznaje, że ewentualne odejście doświadczonego defensora będzie mniej bolesne niż utrata młodszych liderów, takich jak Pierre Kalulu czy Khephren Thuram. Decyzja nie leży jednak wyłącznie w rękach działaczy z Turynu.
Klauzula odejścia i walka o trofea
W kontrakcie zawodnika widnieje klauzula odstępnego w wysokości 58 mln euro, która obowiązuje do 10 sierpnia. Choć były gracz Torino czuje się w obecnym miejscu dobrze, jego priorytetem pozostaje zdobywanie pucharów. Jeśli uzna, że Juventus nie jest w stanie zagwarantować mu sukcesów, chętnie wysłucha propozycji z zagranicznych lig. Szansą na podbicie jego wartości rynkowej jest nadchodzący mundial, na który ma spore szanse po powołaniu od Carlo Ancelottiego.
Ewentualna sprzedaż wymusi na klubie przebudowę formacji obronnej. Jeśli Bremer odejdzie, Juventus będzie musiał postawić na duet Federico Gatti i Lloyd Kelly lub szukać wzmocnień wśród zawodników dostępnych bez kwoty odstępnego. Spadek formy Brazylijczyka wynika głównie z urazów, a jego potężna sylwetka wymaga rytmu meczowego. Trudno przewidzieć, czy jakikolwiek klub zdecyduje się wpłacić pełną kwotę zapisaną w umowie za blisko 30-letniego stopera.
