Iliman Ndiaye wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego w Premier League. Senegalczyk, który trafił do Evertonu z Marsylii, marzy o przeprowadzce do Manchesteru United. Jak donosi TEAMtalk, zawodnik chce walczyć o najważniejsze trofea na poziomie klubowym.
Atakujący ma za sobą udany czas w barwach narodowych, gdzie pomógł Senegalowi wygrać Puchar Narodów Afryki. Teraz 26-latek celuje w regularną grę w Lidze Mistrzów. W obecnym sezonie ligowym zapisał na swoim koncie sześć goli oraz trzy asysty. Takie liczby przyciągnęły uwagę największych marek w Anglii, jednak piłkarz jasno określił swoje preferencje. Manchester United widzi w nim szansę na zwiększenie kreatywności na skrzydłach, co może być kluczowe w budowie zespołu zdolnego do walki o najwyższe cele.
Rywalizacja o miejsce w składzie i odrzucony Liverpool
Transfer do ekipy Czerwonych Diabłów wiąże się jednak z ogromnym ryzykiem dla samego zawodnika. Na Old Trafford o miejsce w składzie musiałby rywalizować z Bryanem Mbeumo i Matheusem Cunhą. Obaj gracze prezentują wybitną formę i trudno spodziewać się, aby nagle usiedli na ławce rezerwowych. Ndiaye musiałby zaakceptować rolę zmiennika, który wchodzi na boisko, aby odmienić losy meczu. Manchester United potrzebuje jednak szerokiej kadry, aby skutecznie rywalizować na wielu frontach w nadchodzących rozgrywkach.
W grze o podpis Senegalczyka pojawiał się również Liverpool, który szuka następcy dla Mohameda Salaha. Taki ruch wydaje się jednak mało prawdopodobny ze względu na lojalność piłkarza wobec Evertonu. Kibice z Anfield mogliby nie zaakceptować transferu gracza zza miedzy, a same władze The Toffees nie chcą wzmacniać lokalnego rywala. Dodatkowo fakt, że Ndiaye publicznie marzy o grze dla Manchesteru United, praktycznie przekreśla jego szanse na przenosiny do zespołu obecnych mistrzów Anglii.
