Roma desperacko poszukuje wzmocnienia na pozycji wahadłowego i po trudnościach w negocjacjach z Givario Readem, klub skierował uwagę na Nahuela Molinę. Jak donoszą media, rzymianie są gotowi na natychmiastowe działanie.
Włoski klub traci optymizm w sprawie pozyskania gwiazdy Feyenoordu, mimo że na stole pojawiła się druga oferta opiewająca na 25 milionów euro oraz 3 miliony euro w bonusach. Choć agenci Reada dali Romie pierwszeństwo i starają się obniżyć żądania holenderskiego zespołu, w stolicy Włoch nadzieja na ten transfer powoli wygasa. To właśnie ten impas sprawił, że działacze Giallorossich postanowili błyskawicznie otworzyć nowy front rozmów w Hiszpanii, by nie zostać z pustymi rękami przed końcem okna.
Gasperini czeka na Argentyńczyka
Nowym celem numer jeden został Nahuel Molina z Atletico Madryt. Roma chce sfinalizować transakcję za 15 milionów euro plus dodatkowe bonusy, dążąc do jak najszybszego zamknięcia rozmów. Taki obrót spraw ma cieszyć Gian Piero Gasperiniego, który doskonale zna zawodnika z czasów jego występów w Udinese. Trener już wcześniej, pracując w Atalancie, zabiegał o sprowadzenie Argentyńczyka do swojego zespołu, co czyni ten transfer jeszcze bardziej pożądanym z perspektywy sztabu szkoleniowego.
Obecnie trwają kluczowe godziny dla przyszłości rzymskiego klubu, który postawił sobie za punkt honoru błyskawiczne zakontraktowanie nowego wahadłowego. Gianluca Di Marzio podkreśla, że klub chce dopiąć umowę z Atletico Madryt bez zbędnej zwłoki, licząc na to, że Molina okaże się brakującym ogniwem w układance Gasperiniego.
