Arsenal Londyn wstrzymuje się z ostatecznym ruchem w sprawie zdrowia Williama Saliby. 25-letni obrońca zmaga się z przewlekłym urazem pleców, który stawia pod znakiem zapytania jego dalszą dyspozycję. Decyzja o ewentualnej operacji zostanie podjęta dopiero po zakończeniu nadchodzących mistrzostw świata.
Problemy zdrowotne defensora stały się głośne tuż po przegranym finale Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain. Otoczenie zawodnika wyrażało poważne obawy dotyczące jego zdolności do gry w barwach reprezentacji Francji. Sztab medyczny kadry oraz selekcjoner Didier Deschamps zachowują jednak spokój. Saliba nie zagrał w ostatnim meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej, ale ma pojawić się w podstawowym składzie na dzisiejsze starcie z Irlandią Północną.
Ból widoczny na treningach w Clairefontaine
Mimo optymizmu trenera, doniesienia z obozu treningowego w Clairefontaine są niepokojące. Podczas weekendowych zajęć fotoreporterzy i dziennikarze dostrzegli, że Saliba wielokrotnie krzywił się z bólu przy wykonywaniu ćwiczeń. Przewlekły uraz pleców towarzyszy mu od dłuższego czasu i nie pozwala o sobie zapomnieć nawet w trakcie przygotowań do najważniejszego turnieju w roku. Sztab medyczny Arsenalu bacznie obserwuje sytuację swojego kluczowego gracza.
Klub z Londynu będzie musiał wybrać jedną z dwóch dróg po powrocie zawodnika z mundialu. Pierwszą opcją jest leczenie zachowawcze, które ma charakter długofalowy i mniej inwazyjny. Alternatywą pozostaje zabieg chirurgiczny, który definitywnie rozwiązałby problem, ale wiązałby się z dłuższą przerwą w grze. Na ten moment priorytetem dla piłkarza jest występ na mistrzostwach świata, a Arsenal akceptuje ten plan działania.
