Arsenal otrzymał potężny impuls w walce o podpis Christosa Tzolisa z Club Brugge. Grecki skrzydłowy jasno określił swoje preferencje i wstrzymał inne negocjacje, czekając na ruch ze strony klubu z Londynu. Jak informuje Fabrizio Romano, cała operacja jest teraz uzależniona od jednego, kluczowego odejścia z zespołu.
Klub z północnego Londynu czeka, aż Leandro Trossard da ostateczne zielone światło na swoje przenosiny do Besiktasu. Dopiero po sfinalizowaniu odejścia Belga, Arsenal zamierza sformalizować zainteresowanie Tzolisem. Choć głównym celem transferowym pozostaje Morgan Rogers, to właśnie 24-letni Grek ma stać się nową bronią w rotacji ofensywnej. Dyrektor sportowy Andrea Berta aktywnie pracuje nad umową wartą około 35 milionów funtów, podczas gdy asystent Maurizio Micheli osobiście obserwował zawodnika w meczu przeciwko Szwecji.
Niesamowite liczby Tzolisa otwierają drzwi do Premier League
Statystyki Tzolisa z sezonu 2025/26 budzą podziw w całej Europie. Skrzydłowy zakończył rozgrywki z dorobkiem 22 bramek i 29 asyst w 52 występach, co czyni go jednym z najbardziej produktywnych napastników na kontynencie. Jego szybkość i instynkt strzelecki idealnie pasują do systemu pressingu, a umiejętność gry na obu skrzydłach daje sztabowi szkoleniowemu ogromne pole manewru. W obliczu niepewnej przyszłości Gabriela Martinelliego, sprowadzenie Greka jest postrzegane jako wyjątkowo rozsądny ruch na rynku transferowym.
Najbliższe dni okażą się decydujące dla powodzenia tej transakcji. Jeśli Besiktas domknie transfer Trossarda, Arsenal natychmiast zamieni swoje długotrwałe zainteresowanie w oficjalną ofertę. Tzolis jest gotowy do gry w Londynie, a eksperci podkreślają jego powtarzalną technikę uderzenia piłki, która ma przełożyć się na gole w Premier League. Kwota 40 milionów euro za gracza o takiej charakterystyce wydaje się być okazją, której klub nie chce przegapić.
