Alex Eala wyrasta na jedną z najbardziej zagadkowych postaci kobiecego tenisa po tym, jak jej obiecująca kariera wyraźnie wyhamowała. Jak donoszą media, Filipinka po porażce w Roland Garros usłyszała kilka gorzkich słów od Grega Rusedskiego. Były czwarty zawodnik rankingu ATP i finalista US Open twierdzi, że zawodniczka osiągnęła pewien pułap, którego na razie nie potrafi przeskoczyć.
Porażka 4:6, 2:6 z rozstawioną z numerem 17 Jovic sprawiła, że Eala spadła na 35. miejsce w rankingu WTA live. Choć jeszcze rok temu zachwycała w półfinale Miami Open i była ogłaszana nową wielką gwiazdą, ostatnie miesiące są dla niej pasmem rozczarowań. Rusedski w swoim podcaście zauważył, że po gwałtownym przełomie nastąpił zastój, a tenisistka musi teraz wykazać się ogromną cierpliwością w budowaniu formy na najwyższym poziomie.
Rafa Nadal pomoże naprawić błędy młodej zawodniczki
Ekspert wskazał konkretne mankamenty w grze Eali, podkreślając, że jej serwis wymaga większej siły i precyzji. Bez poprawy tych elementów zawodniczka nie jest w stanie przejmować inicjatywy w wymianach. Rusedski zaznaczył, że praca nad takimi detalami jest niezwykle trudna w trakcie trwania turniejów wielkoszlemowych. Nadzieją dla tenisistki jest jej sztab szkoleniowy oraz wsparcie samego Rafaela Nadala, który pełni rolę jej mentora i doradcy w procesie rozwoju.
Mimo sportowych trudności Eala aktywnie angażuje się w sprawy środowiska tenisowego, popierając walkę czołowych graczy o wyższe nagrody finansowe. Zawodniczka przyznała, że stoi po stronie zawodników z pierwszej dziesiątki rankingu, którzy domagają się zmian w turniejach takich jak Roland Garros. Po pożegnaniu z Paryżem Filipinka przenosi się na nawierzchnię trawiastą, a jej kolejnym przystankiem w kalendarzu będzie przyszłotygodniowy turniej Birmingham Open.
