Alex Eala wyrasta na jedną z najjaśniejszych postaci kobiecego tenisa po tym, jak w spektakularnym stylu sięgnęła po swój pierwszy tytuł WTA w Waszyngtonie. Pokonując po drodze takie sławy jak Elina Svitolina, Naomi Osaka czy Jessica Pegula, Filipinka udowodniła, że jej forma z turniejów trawiastych nie była dziełem przypadku. Teraz, gdy przygotowuje się do startu w Canadian Open i starcia z Alycią Parks, głos w sprawie jej talentu zabrała Andrea Petkovic.
Była tenisistka w podcaście „The Big T” zestawiła Ealę z dawną piątą rakietą świata i finalistką Wimbledonu, Eugenie Bouchard. Petkovic zauważyła uderzające podobieństwo w sposobie gry, szczególnie w agresywnym odbieraniu piłki i szybkim przechodzeniu do ofensywy. Według niej młoda zawodniczka jest jednak bardziej wszechstronna od Kanadyjki, dysponując lepszymi kątami uderzeń oraz skrótem.
Eala jako ulepszona wersja dawnej gwiazdy
Analiza Petkovic rzuca nowe światło na potencjał Eali, którą ekspertka nazywa wręcz nowocześniejszą wersją Bouchard. „Przypomina mi bardzo Eugenie Bouchard z jej najlepszych lat, ale z dodatkowymi elementami. Alex ma znacznie lepsze kąty i posiada skrót. Uwielbia go grać, więc generalnie jest jak Genie Bouchard 2.6. Do tego jest leworęczna” – oceniła Andrea Petkovic. Podkreśliła również, że choć serwis Eali wymaga poprawy, to fakt bycia zawodniczką leworęczną daje jej ogromną przewagę w ustawianiu akcji.
Porównanie do Bouchard to ogromne wyróżnienie, biorąc pod uwagę, że Kanadyjka w szczycie formy ogrywała takie zawodniczki jak Simona Halep czy Angelique Kerber. Eala ma za sobą fantastyczną serię, w tym półfinał w Berlinie oraz czwartą rundę Wimbledonu. Jeśli zdoła nawiązać do sukcesów Bouchard, która docierała do półfinałów Australian Open i Roland Garros, świat tenisa zyska nową wielką mistrzynię. Kolejnym sprawdzianem jej możliwości będzie nadchodzący występ w Kanadzie.
