Liverpool i Barcelona wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Bradleya Barcoli, 23-letniej gwiazdy Paris Saint-Germain. Jak donoszą media, reprezentant Francji po udanym początku mistrzostw świata stał się priorytetem transferowym na Anfield.
Sytuacja skrzydłowego w Paryżu staje się coraz trudniejsza, mimo że w poprzednim sezonie miał udział przy 20 bramkach dla swojego zespołu. Barcola pod koniec rozgrywek często lądował na ławce rezerwowych, a planowany transfer Yana Diomande do PSG może jeszcze bardziej ograniczyć jego szanse na grę. W efekcie piłkarz poważnie rozważa zmianę otoczenia, zwłaszcza że rozmowy w sprawie przedłużenia jego kontraktu utknęły w martwym punkcie po tym, jak Luis Enrique pomijał go przy ustalaniu składu na najważniejsze mecze.
Deco wkracza do gry o miliony
Barcelona nie zamierza przyglądać się działaniom Anglików z boku i przygotowała już konkretną ofertę. Dyrektor sportowy Deco planuje rozmowy z władzami PSG, mając w zanadrzu pakiet finansowy opiewający na 80 milionów euro. Propozycja zakłada 70 milionów kwoty gwarantowanej oraz dodatkowe 10 milionów w formie bonusów. Dla Dumy Katalonii Barcola stał się realną alternatywą, ponieważ sprowadzenie Juliana Alvareza z Atletico Madryt wydaje się obecnie zbyt skomplikowane do zrealizowania.
Liverpool widzi w Francuzie idealnego następcę Mohameda Salaha, który odchodzi z klubu. Po nieudanej próbie pozyskania Diomande, zespół z Anfield jest gotowy na potężną inwestycję, by wzmocnić siłę ognia w ataku. Barcola, który na trwającym mundialu zdobył już dwie bramki i zaliczył asystę, ma być kluczowym elementem nowej wizji drużyny. Choć PSG nie znajduje się pod presją sprzedaży, determinacja obu klubów sugeruje, że czeka nas jedna z najciekawszych sag transferowych tego lata.
