Matias Fernandez-Pardo wyrasta na jedną z najgorętszych postaci nadchodzącego okna transferowego. 21-letni napastnik, który w bieżącym sezonie Ligue 1 zanotował 27 występów, zdobywając 8 bramek i dokładając do tego 5 asyst, przyciągnął uwagę europejskich potęg. Jak donoszą media, Manchester City uważnie monitoruje sytuację zawodnika, widząc w nim potencjał na wzmocnienie swojej linii ataku. Zainteresowanie ze strony mistrzów Anglii potwierdza, że młody Hiszpan, dysponujący świetnymi warunkami fizycznymi, stał się priorytetem dla wielu skautów.
Matias Fernandez
LOSC Lille→Manchester City
Walka o podpis utalentowanego gracza nie ogranicza się jednak tylko do Premier League. Według informacji płynących z rynku, w grze o napastnika pozostaje również Atlético Madryt. Hiszpański klub miał już wznowić rozmowy z otoczeniem zawodnika, traktując go jako kluczowy element przebudowy ofensywy. Sytuacja finansowa w La Liga sprawia jednak, że ewentualna finalizacja transakcji może być uzależniona od sprzedaży innych graczy z obecnej kadry madrytczyków. Wśród zainteresowanych stron wymienia się także Como, które planuje wzmocnienia pod kątem nadchodzącej kampanii w europejskich pucharach.
Obecna sytuacja kontraktowa Fernandez-Pardo stawia LOSC Lille w komfortowej pozycji negocjacyjnej. Umowa zawodnika obowiązuje do 2029 roku, a francuski klub oczekuje kwoty oscylującej w granicach 35-40 milionów euro. Choć wartość rynkowa piłkarza szacowana jest na około 30 milionów euro, zainteresowane strony muszą liczyć się z koniecznością przebicia tej sumy, aby przekonać zarząd z Lille do sprzedaży. Na ten moment przyszłość 21-latka pozostaje otwarta, a negocjacje z potencjalnymi nabywcami wciąż trwają.