Gwiazda japońskiej ligi opuszcza Kashima Antlers. Wybrał nietypowy kierunek w Europie

Jarosław ZającJarosław Zając
20 lipca 2026 12:02
Gwiazda japońskiej ligi opuszcza Kashima Antlers. Wybrał nietypowy kierunek w Europie
Źródło: getfootballnewsbene.com

Ryotaro Araki wyrasta na kolejnego japońskiego piłkarza, który zamienia J League na belgijską Pro League. Skrzydłowy Kashima Antlers zdecydował się na transfer do Sint-Truiden, kontynuując trend przenosin zawodników z Kraju Kwitnącej Wiśni do tego konkretnego klubu.

24-letni pomocnik spędził w barwach Kashima Antlers sześć lat, podczas których rozegrał niemal 150 spotkań i zdobył 18 bramek. Araki, mający za sobą udział w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, szuka nowych wyzwań po udanym okresie wypożyczenia do FC Tokyo. W minionym sezonie zanotował tam siedem trafień oraz cztery asysty w 31 meczach, co potwierdziło jego wysoką formę i gotowość do rywalizacji na europejskich boiskach w barwach belgijskiego zespołu.

Belgijski przystanek dla japońskich talentów

Wybór Sint-Truiden nie jest przypadkowy, ponieważ klub ten od lat pełni rolę trampoliny dla graczy z Japonii. Dzięki japońskim właścicielom w zespole panują idealne warunki do aklimatyzacji, a obecność doświadczonych rodaków pomaga nowym zawodnikom w szybkim wdrożeniu się do europejskiego futbolu. Araki, który najlepiej czuje się na skrzydle lub za plecami napastnika, liczy na powtórzenie swojego rekordowego wyniku z 2021 roku, kiedy to w barwach Kashimy strzelił 13 goli i zaliczył siedem asyst.

Belgijski klub złożył już formalną propozycję, a negocjacje weszły w decydującą fazę. Dla Kashima Antlers, prowadzonych przez Toru Onikiego, odejście tak wszechstronnego zawodnika jest istotnym ruchem kadrowym w środku sezonu. Sint-Truiden konsekwentnie buduje swoją kadrę w oparciu o rynek azjatycki, sprowadzając graczy, którzy po wypromowaniu się w Belgii często trafiają do znacznie silniejszych lig i większych marek w Europie. Ryotaro Araki ma być kolejnym ogniwem tego sprawdzonego systemu transferowego.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!