Arsenal Londyn wyrasta na jednego z głównych bohaterów nadchodzącego okna transferowego, a przyszłość Leandro Trossarda stanęła pod dużym znakiem zapytania. Jak donoszą media, belgijski atakujący może opuścić Emirates Stadium, mimo że ma za sobą wyjątkowo udany czas w barwach Kanonierów.
Lista chętnych na pozyskanie 31-letniego zawodnika szybko się wydłuża, a do wyścigu oficjalnie dołączyło Atletico Madryt. Hiszpański klub widzi w Belgu potencjalnego następcę odchodzącego Antoine’a Griezmanna. Diego Simeone docenia wszechstronność Trossarda, który w systemie Mikela Artety udowodnił, że potrafi odnaleźć się w wielu rolach ofensywnych. Oprócz ekipy z Madrytu, sytuację bacznie monitorują również Aston Villa oraz Newcastle United. Sroki rozważają ten ruch w kontekście możliwego odejścia Anthony’ego Gordona do Barcelony.
Rewolucja w ataku Arsenalu
Mikel Arteta jest gotowy na wprowadzenie istotnych zmian w swojej formacji ofensywnej, a priorytetem ma być sprowadzenie nowego lewoskrzydłowego. Choć Arsenal zakończył 22-letnie oczekiwanie na mistrzostwo Anglii i dotarł do finału Ligi Mistrzów, pozycja Trossarda oraz Gabriela Martinelliego nie jest już nietykalna. Klub jest otwarty na rozważenie ofert za Belga, który w minionym sezonie zanotował 19 udziałów przy bramkach, w tym kluczowe trafienie w doliczonym czasie gry przeciwko West Hamowi.
Sytuacja kontraktowa zawodnika stawia Arsenal w mocnej pozycji negocjacyjnej. Trossard wchodzi w ostatni rok umowy, a londyńczycy nie zamierzają oddawać go za bezcen. Piłkarz znajduje się obecnie w szczytowej formie i po zdobyciu tytułu Premier League może szukać nowych wyzwań poza Londynem. Jeśli jednak do klubu nie wpłynie oferta spełniająca wysokie wymagania finansowe, doświadczony napastnik prawdopodobnie zostanie w zespole Kanonierów na przynajmniej jeszcze jeden sezon, pozostając ważnym elementem układanki Artety.
