Robert Lewandowski odniósł się do decyzji Jana Urbana o powołaniu 17-letniego Oskara Pietuszewskiego, sugerując potrzebę szczególnej ochrony młodego zawodnika przed presją otoczenia.
Obecność Oskara Pietuszewskiego na zgrupowaniu przed meczami barażowymi to jeden z najgorętszych tematów wokół kadry narodowej. Kapitan reprezentacji, Robert Lewandowski, zwrócił uwagę na drastyczną różnicę między dzisiejszymi realiami a tymi sprzed kilkunastu lat, wskazując na wszechobecność komentarzy i mediów społecznościowych jako czynniki zagrażające stabilności młodych graczy.
„Świat się zmienił, to nie jest świat sprzed 15 lat, gdzie nie było social mediów, komentarzy. Kiedyś się czekało na gazetę, by coś przeczytać” – zauważył Lewandowski.
W opinii lidera drużyny narodowej zbyt wczesna ekspozycja skrzydłowego FC Porto na najwyższym szczeblu reprezentacyjnym może przynieść negatywne skutki długofalowe. „To bardzo skomplikowany temat. Uważam, że im szybciej zaczynasz, tym szybciej kończysz. Myślę, że jak coś ma się wydarzyć, to się prędzej czy później wydarzy. Oskar nie ma jeszcze osiemnastu lat. Bym trochę chronił Oskara” – argumentował kapitan, podkreślając, że nadmierny pośpiech może zaszkodzić zawodnikowi nie tylko w wymiarze sportowym, ale i życiowym.
„To bardzo skomplikowany temat. Uważam, że im szybciej zaczynasz, tym szybciej kończysz. Myślę, że jak coś ma się wydarzyć, to się prędzej czy później wydarzy. Oskar nie ma jeszcze osiemnastu lat. Bym trochę chronił Oskara” – argumentował kapitan, podkreślając, że nadmierny pośpiech może zaszkodzić zawodnikowi nie tylko w wymiarze sportowym, ale i życiowym.
Mimo wyraźnego dystansu wobec tempa wprowadzania Pietuszewskiego do seniorskiej kadry, Lewandowski docenia indywidualne predyspozycje zawodnika, określając go mianem gracza nietuzinkowego. Zadeklarował jednocześnie pełną gotowość do wsparcia młodszego kolegi, jeśli ten będzie potrzebował wskazówek.
„Nie wiem, czy potrzebuje opieki. Jest młodym zawodnikiem i wszystko przed nim. Ma udany początek i oby tak dalej. Jak będzie potrzebował rady, na pewno mu jej udzielę” – zapewnił napastnik.
W kontekście postępującej zmiany pokoleniowej kapitan podkreślił, że to właśnie rzetelne przygotowanie w klubach stanowi fundament pewności siebie na boisku. Według jego obserwacji obecna kadra dysponuje wyjątkowo dużą grupą piłkarzy stanowiących o sile swoich zespołów ligowych, co ułatwia radzenie sobie z presją meczów o wysokiej randze.
Lewandowski zaznaczył jednak, że jako kapitan czuje się odpowiedzialny za dawanie bodźców drużynie w kryzysowych momentach, przypominając jednocześnie o hierarchii wartości:
„Wielokrotnie powtarzałem, że ciężka praca jest ważniejsza niż sam talent. Kapitan to jedno, ale drużyna zawsze jest najważniejsza”.
