Wiktor Nowak latem definitywnie rozstał się z Górnikiem Zabrze i przeniósł się do Slavii Praga. Kilka miesięcy później ten ruch wygląda znakomicie z perspektywy samego zawodnika, który szybko wyrósł na jedną z ważniejszych postaci czeskiego zespołu.
22-letni pomocnik rozegrał dotąd 10 spotkań we wszystkich rozgrywkach, strzelił pięć goli i zanotował jedną asystę. W samej lidze czeskiej ma na koncie pięć trafień w dziewięciu meczach i jest obecnie drugim najlepszym strzelcem rozgrywek. Do tego dołożył występ w Lidze Mistrzów.
Droga Nowaka do Pragi była dość nietypowa. Górnik Zabrze sprowadził go ze Znicza Pruszków latem 2025 roku, ale od razu wypożyczył do Wisły Płock. Po zakończeniu sezonu pomocnik wrócił formalnie do Zabrza 30 czerwca 2026 roku.
Chwilę później jego transfer do Slavii Praga był już sfinalizowany. Czeski klub zapłacił za Polaka około 2,4 mln euro.
Nowak nie potrzebował długiego okresu adaptacji. Szybko zaczął regularnie grać i zdobywać bramki, a jego forma przełożyła się także na pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski.
Sam zawodnik zwracał uwagę, że po przeprowadzce do Czech największe wrażenie zrobiła na nim intensywność gry.
– Liga jest bardziej fizyczna niż w Polsce. Jest dużo walki w środku pola i bardzo dużo biegania. Intensywność, którą mamy jako Slavia, robi naprawdę wrażenie – przyznał.

