Bradley Barcola kosztował Liverpool nawet 123 mln funtów, a mimo to były bramkarz Fiorentiny Giovanni Galli uważa, że Francuz niewiele przewyższa Alieu Njiego. Szwed dołączył do Fiorentiny na wypożyczenie z opcją wykupu za 14 mln funtów. Galli widzi w nim potencjał, choć podkreśla, że na razie dzieli ich różnica doświadczenia.
Były golkiper Fiorentiny szczególnie ceni sposób, w jaki Njie atakuje z obu stron boiska. „Jest jeden zawodnik, którym jestem zachwycony. Myślę, że za dwa lata może być prawdziwą potęgą: Njie. Nie uważam, by Barcola i Diomande byli od niego dużo lepsi. Wciąż musi poprawić kilka rzeczy, na przykład zacząć strzelać gole, ale potrafi mijać rywali w obie strony, a do tego łączy szybkość z wytrzymałością” — powiedział Galli w Lady Radio. Zaznaczył przy tym, że Njie ma jeszcze nad czym pracować.
Galli odniósł się też do porównań Szweda z Rafaelem Leão. „Niektórzy porównują go z Leão, który jest oczywiście wielkim talentem, ale ma zupełnie inne podejście” — stwierdził. Różnica w cenie Barcoli i Njiego jest duża, ale Francuz ma za sobą znacznie większe doświadczenie. Liverpool sprowadził go z Paris Saint-Germain po letnim odejściu Mohameda Salaha, a całkowita kwota transakcji może wynieść 123 mln funtów. W PSG Barcola stał się ważnym zawodnikiem i zyskał uznanie we Francji.
Barcola wystąpił dotąd w pięciu meczach Liverpoolu, ale nie zdobył bramki ani nie zaliczył asysty. Andoni Iraola sygnalizował, że chce rywalizacji na obu skrzydłach, więc Francuz nie musi rozpoczynać każdego spotkania w podstawowym składzie. Njie, 21-letni reprezentant młodzieżowych kadr Szwecji, trafił do Fiorentiny z Torino na sezonowe wypożyczenie. Ma za sobą łącznie 35 występów ligowych i udział przy trzech golach, a w czterech meczach Fiorentiny zaliczył jedną asystę. Będzie miał teraz okazję ugruntować swoją pozycję w Serie A. Jego szanse na transfer definitywny zależą w dużej mierze od poprawy skuteczności.
